Sojusz Platformy i Kościoła przeciw PIS? Donald Tusk Atakuje Polskę w Tygodniku KATOLICKIM.

6
1821

Nie jest tajemnicą, że były premier Polski, Donald Tusk, mimo zostania formalnie neutralnym urzędnikiem Unii Europejskiej, nigdy nie przestał być politycznym przeciwnikiem PiS-u. Nikogo nie zdziwił więc fakt, że w świetle uruchomienia przez UE art. 7, Donald Tusk nie przepuścił okazji, by zaatakować rząd Polski. Zastanawiający jest jednak fakt, że miał do tego okazję podczas wywiadu w katolickim czasopiśmie „Tygodnik Powszechny”.

Do tej pory, poza nielicznymi przypadkami, kościół katolicki w Polsce w sporze PO-PiS zawsze opowiadał się po stronie partii Jarosława Kaczyńskiego, dlatego fakt, że ukazujący się od 1945 roku tygodnik katolicki pozwolił Tuskowi na atakowanie naszego obecnego rządu na łamach ich czasopisma, rodzi niebezpodstawne niepokoje. Czyżby między Platformą Obywatelską a kościołem w Polsce powstało jakieś porozumienie? Wydaje się być zbyt wcześnie, by była to reakcja na pozbawienie funkcji ministrów posłów uznawanych za „namaszczonych” przez ojca Rydzyka, jednak nie jest to niemożliwe. Pamiętajmy, że informacje o zmianach na rządowych stanowiskach dotarły do zainteresowanych posłów, zanim trafiły do nas, obywateli, mogły więc rozprzestrzeniać się dalej.

Na łamach Tygodnika Powszechnego Przewodniczący Rady Europejskiej podkreślał, że wśród polityków Unijnych jest wola naprawienia stosunków z Polską, jednak on sam nie widzi woli pojednania ze strony polityków PiS.

Donald Tusk powiedział, że wg niego Polska „stanęła okoniem wobec wszystkiego, co dla Unii ważne. I to z rozmysłem, bo uważam, że rządzący nie są entuzjastami, delikatnie mówiąc, naszej obecności w Unii”.

Po więcej informacji zapraszam do źródła (kliknij tutaj lub w obrazek poniżej).

6 KOMENTARZE

  1. Spójrzcie na mój komentarz pod wcześniejszym artykułem :

    http://wtemacie24.pl/index.php/2018/01/10/polska-znowu-na-kolanach-przed-unia-europejska-premier-morawiecki-i-dziwne-spotkanie-w-ue/

    Tusk wykonał ruch. Teraz czekamy na Merkel. Oni muszą się wbić w wewnętrzną politykę Polski. Sądy, Trybunał Konstytyjny itd są tylko pretekstami do uzyskania pozycji rozgrywającego na naszym terenie. Cała Unia jest mocno powiązana z Putinem, a nasz kraj jest mocno antyrosyjski. To im się nie podoba. Nie akceptują również wojsk i wpływów USA na naszym podwórku. Zatem Merkel zamieni się fotelem z Tuskiem? Poczekajmy na dogodny moment. Kiedy? Może gdy prezes „zaniemognie”. Zobaczymy jeszcze jaką strategię odbierze Morawiecki. Uważam, że polityka polska, pod okiem prezesa może albo doprowadzić do powrotu PO, albo jest to tak sprytna gra polityczna, taka próba okiwania UE na drodze do strzelania bramki. Jeszcze zastanawiam się co planuje Macierewicz lub jakie plany są w stosunku do jego osoby. Można mu wiele zarzucić ale był to chyba najlepszy „wojska” od czasów upadku układu warszawskiego.

    • Macierewicz „najlepszym”? Chyba tylko medialnie, bo faktycznie to plasuje się gdzieś między Klichem, a Siemoniakiem.
      Owszem, wejście miał dobre i pozbył się wielu faktycznych szkodników, ale niestety na ich miejsce trafili ludzie bez odpowiednich kompetencji i doświadczenia, przeskakując czasem po parę stopni naraz (i w rezultacie trafiając na stanowiska, na których nie za bardzo potrafili sobie poradzić). Reformy systemu dowodzenia stanęły w rezultacie głupiego konfliktu z Dudą o to, czyi ludzie będą zajmować stołki. Lecz największą klęską Macierewicza jest kwestia sprzętu.
      Budżet na modernizację przez te dwa lata wydano niemal w całości – i wojsko tego specjalnie nie odczuło. Śmigłowców jak nie było, tak nie ma (choć ten kontrakt miał zrąbane założenia już na początku), obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej jak nie było, tak nie ma, gdzie się zatem podziały te pieniądze? Bo armia jakoś większej zmiany nie odczuła. Jedyne zakupy, jakich dokonano, to programy rozpoczęte jeszcze dawno za poprzedników Macierewicza. Wszystkie inne programy leżą. O, przepraszam – kupiliśmy nowe karabiny i broń osobistą. Ale znowu żadnych nowych rakiet i granatników przeciwpancernych dla piechoty. A te, co już były, teraz rozdzielone są między Wojska Lądowe i WOT.
      Doszło nawet do kuriozalnej sytuacji, gdy rezerwistom na poligonach wydawano oporządzenie z sortów „pustynnych”, a podczas organizacji nowej zmiany w Kosowie trzeba było zbierać wolne mundury po jednostkach z połowy kraju, bo Antoni z sobie tylko wiadomych powodów zerwał zakończony już przetarg na nowe sorty mundurowe, a zapomniał rozpisać nowego.
      Ale dużo za to brylował z żołnierzami w tle, dużo mówił o „modernizacji”, „tradycjach”, „odzyskiwaniu honoru i godności”, to ludzie go traktują jak mesjasza Wojska Polskiego. No i zbudował WOT, co jest jedną z niewielu rzeczy, które się faktycznie w miarę udały.

      • To, że z Francji nie kupiliśmy śmigłowców, to akurat chyba dobrze. Sprzęt, sprzęt, sprzęt? Jaki sprzęt? Sprzęt wygrywa czy człowiek? Przede wszystkim Polska ma doktrynę defensywną, znaczy powinna być nie droga, i licznie wyszkolona – taka byś Ty czy ja nie bał się broni, umiał zachować w terenie, nabrał drygu itd. Uważam, że wojska terytorialne doskonale sprawdzają się w tej roli. Sprzęt będzie Cię bronił? Nie, w razie ataku, sprzęt, lotniska będą najbardziej narażone na zniszczenia. Inwestycja w drogi sprzęt wojskowy jest również potrzeba ale strategia obrony nie powinna się opierać o sprzęt. Jeśli Macierewicz nie był najlepszy to kto i dlaczego?

        • Będzie mnie bronił dobry sprzęt w wyszkolonych rękach. Brak dobrego uzbrojenia w dostatecznej ilości już się na nas zemścił w 1939, gdzie z Niemcami walczyliśmy przy pomocy myśliwców dobrych dekadę wcześniej.
          Jeżeli uważa pan, że sprzęt nie jest ważny, to życzę powodzenia w walce z np. najnowszym rosyjskim wozem opancerzonym T15 czy niemiecką Pumą przy pomocy BWP z lat 60.
          Większość naszej obecnej broni przeciwpancernej to PPK Spike, których mamy co najmniej o połowę za mało (nawet bez wyposażania w nie OT) oraz granatniki z głębokiego PRLu, które większość nowoczesnych czołgów ledwo poczuje. Naprawdę, kwestia zakupu niektórych rodzajów broni jest kluczowa, bo to co mamy działa na resztkach części zapasowych. (BWP-1, Suchoje, MiGi, śmigłowce) lub już dawno zostało przegonione przez resztę świata, w tym naszych regularnych wrogów.
          Jednym z programów, w którym za Macierewicza nic nie drgnęło, jest właśnie obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa średniego i dalekiego zasięgu, która miałaby zapewnić, że NIE stracimy sprzętu w pierwszej godzinie wojny.
          OT jak wspominałem jest jednym z niewielu pomysłów, które się Macierewiczowi w miarę udało. Problemem jest to, że ściągnęły one masę zasobów (w tym ludzkich) z regularnej armii. Czy to wada, czy zaleta? Trudno powiedzieć, ale i bez tego wiele jednostek narzekało na braki w oficerach i specjalistach.
          Pod względem sprzętu i morale wojska? Osobiście z ministrów pamiętam tylko Klicha, Siemoniaka i Macierewicza, i z tej trójki Klich wypada najgorzej, zaraz po nim… Trudno powiedzieć, który z tej dwójki, bo wypadają mniej więcej po równo. Macierewicz dla znanych mi wojskowych jest bardziej symbolem zniszczonych nadziei, bo kompetencje i doświadczenie miał, lecz nie potrafił ich wykorzystać. Niewiele robił w kwestii modernizacji, logistyki czy reformy dowodzenia, za to zwiększył wydatki (choć, jak już mówiłem, większość prawdopodobnie poszło na OT) i próbował załatać system rezerw oraz stworzyć Obronę Terytorialną od podstaw, jak wyszło – za wcześnie, by ocenić. Siemoniak z kolei miał ten plus, że zakupił dużo autentycznie potrzebnego, nowoczesnego sprzętu. W kwestii morale regularnych żołnierzy z kolei… Cóż, ta kwestia leży już od dawna. Najwyższe stanowiska obsadzane są nie przez dobrych oficerów, lecz przez tych, którzy podpięli się do konkretnej opcji politycznej. Macierewicz nie był w tym lepszy.
          Odnośnie Caracali… Oferta nie była w ostatecznym rozrachunku najgorsza, zwłaszcza wliczając offset, ale problemem było co innego: od początku powinno się rozpisać przetarg na kilka typów śmigłowców specjalistycznych, zamiast „jedna platforma do wszystkiego”, bo tego dziś prawie żadna firma nie zrobi. Przy większej ofercie łatwiej byłoby o wybór. A tak… W zeszłym roku mieliśmy podpisać umowę o nowe śmigłowce, nawet już po rozplątaniu kwestii Caracali. A tu nic…

          • Chyba wyczerpał Pan temat 🙂 Dodam co do ewentualnej agresji np Rosji to i tak mielibyśmy marne szanse czy to ze sprzętem z górnej półki czy bez niego. Obronność kraju w warunkach pokoju, zwłaszcza z perspektywy Polski, leży w gestii polityków – sojusze, rozmowy, dobra wola sąsiedzka itd. Wojna z użyciem armii to ostateczności, a zadaniem wojska jest ćwiczyć, mimo ewentualnych braków, obrać doktrynę, mieć plany strategii itd. No nic, dziękuję za…. rozmowę i pozdrawiam.

  2. Pozwolę sobie zadać pytanie do Atora :
    Vlog na YouTube ” Niemcy ostrzegają przed islamembw Europie….” ma wyłączone niektóre funkcje. Czy to jest wiadome? Chciałem zapytać, poinformować w odniesieniu do ” W realu 24″. Nie chciałbym by podobny los spotkał „Wideoprezentacje”. Pozdrawiam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here