Zrezygnowanie

3
175
Źródło: blasknauki.files.wordpress.com

Z pewnością każdy z nas kiedyś czuł, że nasze działania nie są w stanie nic zrobić i lepiej się poddać, niż męczyć się i nie uzyskiwać żadnych efektów. To całkowicie normalne, że kiedy wkładamy w coś swój czas, swoją siłę i wierzymy, że coś może się udać, jednak nic nie idzie po naszej myśli, mamy ochotę zrezygnować.


 

Czy aby na pewno powinniśmy tak szybko odpuszczać?

W życiu stawiamy sobie wiele celów. Stajemy przed wieloma wyborami, które otwierają przed nami kolejne nowe wyzwania. Wyzwania, którym chcemy stawić czoła, by pójść o krok dalej, osiągnąć więcej. Te przeciwności czają się na każdym kroku.
W szkole, w domu, w pracy, w mieście – są po prostu wszędzie. Niezależnie od sytuacji, czy siedzimy w klasie na nudnej lekcji matematyki, czy spotykamy się z przyjaciółmi. Nikt nigdy nie wie, kiedy będzie musiał się z czymś zmierzyć. Zapomniałeś zadania i zastanawiasz się, czy zdążysz je spisać, czy wziąć nieprzygotowanie, a może dopisze Ci szczęście i nauczyciel Ci go nie sprawdzi? Może jesteś na spotkaniu z przyjaciółmi, miałeś być w domu o piętnastej, ale możesz zaryzykować i spóźnić się kilkanaście minut, bo chciałbyś pójść z nimi w jeszcze jedno miejsce? Musisz uczyć się na kolejną bezsensowną kartkówkę, wstawać rano wcześnie, by zdążyć na autobus, wytrzymywać na nudnych zajęciach w szkole, podczas gdy możesz w spokoju siedzieć w domu i zajmować się swoimi sprawami. Z takimi wyzwaniami spotykamy się na co dzień, ale nikt z nas nie zauważa w tym żadnych trudności, po prostu są to zwyczajne wybory, do których jesteśmy przyzwyczajeni.wyzwania-1

Jednak co z tymi trudnościami, które trwają dłużej, nad którymi musimy się nieźle namęczyć, by dać sobie z nimi radę? Co z wymagającymi wyborami, podejmowaniem dużo bardziej złożonych i skomplikowanych decyzji? Tak naprawdę niewielu z nas boryka się z takimi rzeczami. Zdecydowana większość czytelników nie zasmakowała dorosłego życia, nie musi zaprzątać sobie głowy „dorosłymi sprawami”, nie zapominajmy, że jest to blog poświęcony nauce, w głównej mierze na etapie ponadgimnazjalnym (autor mówi o swoim blogu, na którym oryginalnie umieszczony został wpis – przyp. red.). Lecz pewnie niektórzy z was zauważyli inne zakładki tego bloga, a w nich rozmaite inspirujące cytaty, opisy, historie, czy nawet zadania, które mogą czasem coś zmienić. Wbrew pozorom to wszystko może przydać się w efektywnej nauce. Zawsze trzeba podchodzić ze zdeterminowaniem i motywacją, by coś osiągnąć. Ta szkoła to tzw. furtka do naszej dorosłości. Tego, jacy będziemy w przyszłości. Tym razem nie chodzi wcale o naukę. Chodzi o coś więcej, o szkołę jako życie. Spędzamy w niej mnóstwo czasu, często słyszymy, że to nasz drugi dom. Wszelkie doświadczenia, które tam przeżyjemy, odcisną swój ślad na naszej przyszłości, na tym, jacy będziemy, kiedy już rozwiniemy swoje skrzydła i z pełną prędkością wejdziemy w dojrzały świat. Świat, w którym trzeba będzie myśleć o własnej rodzinie, finansach, wyżywieniu, pracy etc. Dlaczego o tym mówię? Dlatego, że najważniejsze jest to, żeby się nie poddawać. Każdego dnia do czegoś dążymy, nawet podświadomie. Pierwsze większe wyzwania zaczynają się w podstawówce lub gimnazjum, wtedy, kiedy gra toczy się o pierwszą miłość. Ile razy się poddajemy i rezygnujemy, często zresztą bezpodstawnie? Być może niektórym z was zdarzyło się, że poszliście do wymarzonej szkoły, ale wcale nie jest tak kolorowo, jak się zapowiadało? Poziom was przerasta, nieodpowiednia atmosfera sprawia, że nie chcecie tam przebywać, „trudni” nauczyciele, niezgrana klasa. Sam jestem świadkiem tego, jak wiele osób decyduje się zmieniać szkołę już w pierwszym miesiącu. Rezygnują i przenoszą się do innej z nadzieją, że będzie lepiej. Rezygnacja nie jest zawsze desperackim krokiem, często nawet się przydaje, by odpuścić coś, co jest beznadziejne. Jednak czym kierują się uczniowie, przenosząc się tak wcześnie?


Dlaczego walka jest ważna?

W życiu przez większość czasu nie będzie nam łatwo. Nasze pokolenie bardzo szybko się poddaje, czasem nie próbując innych sposobów na realizację danego działania. To zdecydowanie zły nawyk, ale czasami coś jest po prostu silniejsze, jednak powinniśmy nauczyć się z tym walczyć.


Co zrobić, żeby się nie poddawać?

Często zadajemy sobie to pytanie „co mam robić?”. Odpowiedź jest prosta – próbować. Próbować działać na różne sposoby, nie rezygnować. Jednak są momenty, kiedy mamy po prostu dosyć. Jak sobie z nimi radzić?
W internecie znajdziecie całe mnóstwo gotowych sposobów na motywację, zachętę do działania, poprawianie sobie nastroju w ciężkich chwilach. Byłoby to bez sensu, gdybym zaczął je tutaj przepisywać. Postanowiłem więc podzielić się z wami tym, co działa na mnie. Zdecydowanie na pierwszym miejscu jest czytanie książek. Może to być cokolwiek, rysowanie, realizacja swoich pasji. Słuchanie muzyki również pomaga zredukować stres. Warto też poszukać jakichś motywujących historii lub obrazków z cytatami, które wbrew pozorom czasami potrafią dać chwilę refleksji i sprawić, że dwa razy pomyślimy, zanim dojdziemy do jakiegoś wniosku.

StockSnap_1JOAXP119F

A wy, jak radzicie sobie z uczuciem zrezygnowania?
Jeśli macie jakieś rady, swoje sposoby, które pozwalają wam je eliminować, śmiało możecie się nimi podzielić w komentarzu.

#Blasknauki

Źródła własne autora

========================================================

Niniejszy artykuł stanowi twórczość czytelnika. Redakcja w imię pluralizmu i obiektywizmu publikuje treści czytelników niezależnie od tego, czy się z nimi zgadza, czy nie, a ocenę pozostawia czytającym.

========================================================

3 KOMENTARZE

  1. Nie należy się poddawać, zawsze chciałem naprawiać telewizory, 30 lat temu to była trudna profesja.
    Wszyscy specjalisci twierdzili ze ja się do tego nie nadaje,powinienem zostać sztangista.Nie przyjęto mnie do żadnej szkoły o profilu elektrycznym. Mialem iść do szkoły sportowej o profilu rolniczym, zrozumiałem ze ktoś mną steruje.Nie zostałem elektronikiem, jestem elektro monterem, a te stare telewizory łykam na śniadanie.
    O podnoszeniem ciężarów zawodowo nawet nie myślałem. Sila i mięśnie minęły a zmiłowanie do prądu zostało,
    róbcie co lubicie najbardziej a reszta musi się ulozyc.

  2. Musze dodać ze, mój dziadek mawiał Wszystko co robisz rób dokładnie. Możesz zostać złodziejem, ale musisz być mistrzem w swoim fachu partaczy nikt nie szanuje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here