Okoliczności strzelaniny w Las Vegas i dostęp do broni, czyli co wmawiają nam mass media i jak to się ma do prawdy

39
2743
Źródło: PAP, Autor: Tomasz Waszczuk

Nocą z 1 na 2 października w USA doszło do straszliwej tragedii: Podczas koncertu country odbywającego się w pobliżu kasyna Luxor Las Vegas, w wyniku ataku tajemniczego strzelca śmierć poniosło 59 osób, a rannych zostało ponad 500. Sprawcą okazał się dość majętny 64-letni jegomość, który w pokoju na 32 piętrze hotelu Mandalay Bay zdołał zebrać spory arsenał, zaś do przeprowadzenia ataku użył zmodyfikowanego karabinka z rodziny AR.

27 września w polskim Sejmie miało miejsce pierwsze czytanie nowego projektu Ustawy o Broni i Amunicji. Co łączy oba te wydarzenia? W praktyce nic, poza tym, że użyto broni palnej, a właśnie regulacji dostępu do niej dotyczy projekt. Powtórzę jeszcze raz regulacji – nie rozdawnictwa czy jakiegoś szeroko pojętego ułatwienia jej dostępności. Jednak to w zupełności wystarczyło, by media w naszym kraju nawiązywały do ataku zza oceanu także w kontekście planowanych zmian prawnych, w końcu broń to broń.

Przyjrzyjmy się jednak całej sytuacji, w niedzielę wieczorem wg czasu amerykańskiego dochodzi w Las Vegas do zdarzenia określanego przez media mianem „strzelaniny” choć bardziej odpowiednim terminem zdaje się być egzekucja bądź też masakra, nie doszło bowiem do wymiany ognia, miało natomiast miejsce metodyczne zabijanie niewinnych osób przez osobnika znajdującego się w trudno dostępnym miejscu, które cechowało się dobrą widocznością. Mówi się o strzałach z broni maszynowej, co jest akurat zrozumiałe, gdyż na nagraniach, którymi podpierają się relacje medialne słychać, że sprawca strzelał do tłumu seriami. Powyższe informacje z perspektywy czasu owszem mogą budzić zastrzeżenia, jednak nie ma się co im dziwić, gdyż mamy do czynienia zarówno ze wstrząsającym wydarzeniem, jak i gorącym newsem a jak zwykle bywa w takich przypadkach, informacje są niepełne i w dużej mierze bazujemy na przypuszczeniach.

Jednak już 2 października na stronach internetowych pewnego popularnego polskiego czasopisma pojawia się artykuł zatytułowany: „Amerykanie giną przez łatwy dostęp do broni”. Na podstawie lektury ciężko tak naprawdę wysnuć czy dotyczy on jedynie krwawego wydarzenia z Vegas, czy też zjawiska przemocy z udziałem broni palnej w ogóle. W tym czasie inne portale w dość lakoniczny, acz profesjonalny sposób wspominają o zajściu, natomiast strona internetowa polskiego wydania pewnego zagranicznego dziennika woli aktualizować swój wpis, by w sposób pełniejszy opowiedzieć o wydarzeniach, wspominając już nieśmiało o wznowieniu debaty dotyczącej dostępu do broni w Ameryce. W zakamarkach polskiego internetu już rodzi się przesłanie, że przyczyną tragedii jest możliwość nabycia w łatwy sposób broni palnej w USA. Co to oznacza? Mianowicie przez resztę tygodnia na portalach internetowych, w artykułach z gazet czy materiałach telewizyjnych zaczyna się przewijać motyw debaty na temat zaostrzenia prawa do broni w Stanach, choć prezydent, jak i kongres dość szybko dają do zrozumienia, że nic takiego nie będzie miało miejsca.

Spytacie dlaczego? Zastanówmy się przez chwilę: Czy obostrzenia w dostępie obywatela do legalnej broni palnej uchroniłyby przed tą masakrą? Autor artykułu o ginących Amerykanach sugeruje nam, że tak i wie o tym już kilka godzin po zdarzeniu, nie dysponując żadnymi informacjami na temat pochodzenia broni użytej podczas ataku – nie znano wówczas źródła pochodzenia tej broni. Mało tego możemy dowiedzieć się, że „broń użyta w strzelaninach była najczęściej nabyta legalnie”, choć opiera się w tym twierdzeniu jedynie o jednorazową analizę portalu „Mother Jones”. Zwolennicy powszechnego dostępu do broni palnej uważają zaś coś całkowicie przeciwnego: Skoro sprawca strzelał seriami, to broń, której używał, musiała być bronią nielegalną, gdyż w USA posiadanie broni automatycznej jest zakazane prawnie od 30 lat. Jak było naprawdę? Otóż napastnik strzelał ze „zmodyfikowanego” karabinka będącego pochodnym AR-15, owa modyfikacja polegała na zamontowaniu na stopkę kolby sprytnego urządzenia pozwalającego na strzelanie serią z broni półautomatycznej, zaś w pokoju hotelowym, w którym się zameldował, odnaleziono kolejne 20 sztuk broni, w tym podobno maszynowej i przerobionej na automatyczną – więc jak wiemy nielegalnej. Skoro więc zamachowiec był człowiekiem zamożnym i miał dostęp do broni zakazanej prawnie, żadne zaostrzenie obowiązujących przepisów dotyczących nabywania broni absolutnie nie przeszkodziłoby mu w zrobieniu tego, co zrobił.

Powoli zaczynamy z różnych stron mieć „podtykane pod nos” info, że co roku tysiące ludzi w Stanach traci życie w strzelaninach, przypominane są co krwawsze przypadki ataków z bronią palną, jednak nikt już nie podejmuje podstawowej analizy tych wydarzeń, jak do nich doszło, w jakim miejscu i jakie były okoliczności zdarzenia?

Tymczasem, co na to statystyki:

https://www.hoplofobia.info/wp-content/uploads/2015/08/fox.jpg

Dalej, powoli zaczyna się wspominać o zdarzeniu z Las Vegas w dyskusji na temat oczekiwanych zmian w polskim prawie, choć uwarunkowania w Polsce są całkowicie inne i nikt u nas „stanów” robić nie planuje. W jakim celu?

Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami.

 

Źródło:
http://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/strzelanina-w-las-vegas-podczas-festiwalu-country-zginelo-co-najmniej-59-osob/b4m7bm6
http://biqdata.wyborcza.pl/strzelaniny-w-usa
http://nczas.com/wiadomosci/wyborcza-pisze-ze-amerykanie-gina-przez-latwy-dostep-do-broni-nagroda-zlotego-goebbelsa-szybko-weryfikuje-ich-slowa/
http://www.polskatimes.pl/fakty/swiat/a/strzelanina-w-las-vegas-usa-w-szoku-po-masakrze-kim-byl-sprawca-stephen-paddock-zdjecia-wideo,12541986/
http://niezalezna.pl/204954-nowe-fakty-ws-masakry-w-las-vegas-przyjaciolka-paddocka-wrocila-do-usa-w-tle-gigantyczny-przelew
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/bialy-dom-dyskusja-o-przepisach-ws-broni-przedwczesna/2wtstsn
https://www.nraila.org/articles/20171005/nras-wayne-lapierre-and-chris-cox-issue-joint-statement#

 

========================================================

Niniejszy artykuł stanowi twórczość czytelnika. Redakcja w imię pluralizmu i obiektywizmu publikuje treści czytelników niezależnie od tego, czy się z nimi zgadza, czy nie, a ocenę pozostawia czytającym.

========================================================

39 KOMENTARZE

  1. Powiem tak. Gdybym miał prywatną, legalną fabrykę broni to robiłbym wszystko, aby wpłynąć na prawo umożliwiające w prostszy sposób nabyć obywatelom broń – zwłaszcza tą moją. Kto jednak osiągnie „korzyści” z masakry w Las Vegas? Może jakieś służby, może lobby mające wpływ na kongres w USA. Możliwe, że była to jakaś operacja mająca ocenić zachowania tłumu, opinii publicznej? Tego nie wiemy. Wiemy jednak, że każda akcja rodzi reakcje. Żyjąc w USA, już bym zapewne dwa razy pomyślał, czy warto wybrać się na jakiekolwiek publiczny „spęd” – może i o to właśnie chodziło, w tym kontekście, że np Tramp lubi organizować właśnie takie spotkania dla swoich zwolenników, zwykłych ludzi, którzy chodzą na wybory i popierają go.

  2. Ze statystycznych 10 milionów obywateli śmierć w wyniku użycia broni poniesie w:
    Japonii 0 (tak zero),
    Polsce 4,
    Finlandii 32,
    Stanach Zjednoczonych 360 (tak, 90 razy więcej niż w Polsce).

    Ze statystycznych 10 milionów obywateli samobójstwo popełni używając broni:
    Japonia 4,
    Polska 9,
    Finlandia 294,
    Stany Zjednoczone 630 (tak, 70 razy więcej niż w Polsce).

    A teraz popatrzmy ile broni przypada na tych 10 milionów statystycznych obywateli:
    Japonia 60,
    Polska 130,
    Finlandia 2.750,
    Stany Zjednoczone 11.260.

    Łatwo można zauważyć, iż w państwach o wysokim odsetku broni wśród obywateli samobójstwa przeważają nad morderstwami w znaczący sposób. Sądzę, iż wynika to z utraty poczucia bezpieczeństwa. Najlepiej widać to po Francji, gdzie od kilku lat mamy stan wyjątkowy. I można zauważyć, iż broń posiadana przez obywateli ma żaden wpływ na jego likwidację, a tym bardziej przeciwdziałanie powodom z jakich wystąpił.

    Podsumowując chcę zauważyć, iż Polakom lobby zbrojeniowe wciska ciemnotę. Daje nam złudne i fałszywe poczucie bezpieczeństwa używając ohydnych kłamstw. A realia są zupełnie inne. Co widać po powyższych faktach. I broń posiadana przez zwykłych obywateli wpływa głównie na zwiększenie śmiertelności z tego tytułu.
    Z mojego punktu widzenia najlepszą receptą na poprawę bezpieczeństwa jest dobrze wyposażone, wyszkolone oraz posiadające honor wojsko oraz policja. I w nie należy inwestować zbrojeniowo.

    Statystyki:
    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_firearm-related_death_rate

    • Pozwolę sobie zrobić proste zestawienie na podstawie tego co przedmówca napisał
      Kraj -> ilość broni na 10m -> ilość samobójst z użyciem broni (zakładam że palnej) -> procentowa ilość samobójstw względem ilości broni
      Japonia -> 60 -> 4 -> ~6,7%
      Polsk a -> 130 -> 9 -> ~6,9%
      Finlandia -> 2750 -> 294 -> ~10,7%
      USA -> 11260 -> 630 -> ~5,6%

      Wychodzi więc na to że w USA mimo tak dużej ilości broni procentowy udział samobójstw z jej użyciem jest najmniejszy.
      Nawet sortując źródło wg śmierci spowodowanych przez broń palną na jednostkę broni na obywatela wychodzi tak:
      Polska – 30
      Finlandia – 42
      Japonia – 45
      USA – 46

      Pragnę też zauważyć że Naród Polski posiadał broń do czasu aż zostaliśmy rozbrojeni po wojnie. I od tamtego czasu panuje u nas w tej kwestii ciągły spór. Nadmienię też zabicie 2giej osoby nie jest tak proste jak np w grze komputerowej, czy filmie, co się wciska wszystkim na okrągło. Chyba że ktoś ma coś nie tak pod sufitem ale to już wtedy nie ważne gdzie jest. Będzie chciał to broń znajdzie. Pech jeśli będzie w rozbrojonym otoczeniu. Bo jak się wtedy skutecznie bronić? Kredą, kwiatami czy tomikiem wierszy Baczyńskiego?

      • Rozumiem, że 4 samobójców z Japonii to według Ciebie więcej niż 630 samobójców w Ameryce. Przebiegła manipulacja.
        Załóżmy, że w USA współczynnik samobójstw osiągnie 1 milion na 10 milionów obywateli (co 10 Amerykanin popełni samobójstwo). Wystarczy według twoich rozważań, żeby te 10 milionów posiadało 17 873 016 sztuk broni a współczynnik wyliczony przez Ciebie nadal będzie wynosił 5,6%. Bardzo przebiegła manipulacja.
        Identycznie drugie wyliczenie. Załóżmy, że na 10 milionów Amerykanów zamordowanych zostanie 5 milionów (połowa obywateli USA). Według Ciebie wystarczy, że będą posiadali 162 500 000, a sytuacja będzie lepsza niż w Polsce, gdzie Polaków zginie aż 4 (słownie: czterech) z 10 milionów, gdyż są za mało uzbrojeni.
        Gratuluję przebiegłości i umiejętności manipulacji.

      • Z tych twoich statystyk wynika, że w większości krajów kultury zachodniej liczba samobójstw przewyższa liczbę morderstw.
        Tylko co z tego?
        Rozumiem że jakby nie mieli broni palnej to nie popełniliby samobójstwa?

        Nie rozumiesz istoty problemu.
        Nie ważne czym popełniasz przestępstwo czy samobójstwo tylko dlaczego to robisz.

        • No właśnie, statystyka to tylko rama dla obrazu. Jest ważna, materiał również dobrze opracowany, fajnie się czytało. Pozostaje pytanie z artykułu :

          „Dalej, powoli zaczyna się wspominać o zdarzeniu z Las Vegas w dyskusji na temat oczekiwanych zmian w polskim prawie, choć uwarunkowania w Polsce są całkowicie inne i nikt u nas „stanów” robić nie planuje. W jakim celu?”

          No właśnie, w jakim celu? Mi się nadal kojarzy powiedzenie „cel uświęca środki” – zwłaszcza w kontekście świata biznesu, gdy idzie o pieniądze. Firmy farmaceutyczne już się przebiły, tutaj w Europie mają się doskonale. Jeśli chodzi o rynek broni to czy Polska czasami nie jest traktowana jako furtka do EU? Rynek broni to również cała otoczka związana z jej czyszczeniem, przechowywaniem (musisz kupić sobie odpowiedni np mebel – można przecież ustawę tak napisać), strzelnica – wyronął jak grzyby po deszczu, utrzymanie personelu, kursy, szkolenia. Policja będzie miała więcej roboty – będą chcieli więcej zarabiać. Na koniec w mojej opinii, wariatów nie brakuje. Chcesz sobie postrzelać idź do wojska – swoją drogą źle, że znieśli zasadniczą służbę wojskową. Tam przynajmniej człowiek się dystansował do broni, bo były również inne obowiązki, człowiek uczył się jak z chłopca stać się mężczyzną, jak panować nad emocjami. W dzisiejszych realiach, gdy prawo pozwoli w jakiś łatwiejszy sposób na posiadanie broni palnej, zbyt wielu „chłopców” biega po podwórku – może być…. (nie)ciekawie.

          • Odniosę się do twierdzenia, że lobby zbrojeniowe chce „zachłannie” zabrać rynek cywilny dla kasy.
            1. Rynek cywilny jest bardziej wymagający i mniej podatny na wpływy koncernów niż Państwo. Można to zaobserwować na przykładzie Remingtona (model 700) oraz Sig Sauera (sprawa pistoletu służbowego 2016 / 2017 rok) gdzie pierwsza firma dostała doprowadzona na skraj bankructwa gdy cywile wykazali błąd konstrukcyjny (znany firmie ale nie podany do wiadomości) a w drugim przypadku broń służbowa została „wstrzymana” po tym jak cywile odkryli wadę projektową systemu spustowego prowadzącą do możliwości nie intencyjnego strzału. Zmusiło to firmę do przeprowadzenia akcji serwisowej. (Nie było by to możliwe w przypadku resortów siłowych co było nie raz udowodnione choćby sprawą H&K i modelu G36)
            2. Rynek cywilny powoduje wzrost zatrudnienia w gospodarce.
            3. Na rynku cywilnym nie da rade operować łapówkami a kontrakty rządowe można w ten sposób załatwiać. Przez co sugerowane „lobby” robiło by sobie problem, bo o ile można „zlać” policjanta który zauważył błąd o tyle cywile (nie raz udowodnione wystarczy poszukać na You Tube) drążą temat, przeprowadzają własne niezależne testy i wymuszają działanie na producencie.

            Reasumując np dla H&K bardziej opłaca się sprzedawać dla wojska niż dla cywili, bo klient jest „nie wymagający” oraz nie tworzy kosztów (reklama, dbanie o jakość produktu oraz wiele innych zagadnień związanych z prowadzeniem działalności na wolnym rynku).

            To parę logicznych i łatwych do zweryfikowania przez Pana punktów obalających Pańską teorie.
            PS: Firmy farmaceutyczne mogą to co robią bo mają dostęp do ludzi z „władzą” która zapewnia klientów. Jak by nie było możliwości „dania włapę” musiały by konkurować z innymi podmiotami i w ten sposób musiały by zapewniać produkty najlepszej jakości i najbezpieczniejsze dla klienta. Niestety jest jak jest i dla tego ma Pan „silne lobby farmaceutyczne”.

    • Jelewal odwołuje się do danych z Wiki, ale… Tak jakby… Nie wiem, jak to napisać nieobraźliwie – no po prostu są błędy w przytaczanych danych. W Wiki są dane na 100 tys. osób rocznie i wg tych danych przechodząc do 10 milionów (właściwie nie mam pojęcia, po co to przejście?) należy pomnożyć przez 100, czyli prawidłowe dane:

      == Liczba zgonów ==
      Japonia: 6
      Polska: 26
      Finlandia: 325
      USA: 1054

      Skąd wynika ten błąd? Autor posta zamiast liczbę zgonów spowodowaną bronią palną spisał wyniki z kolumny dotyczącej konkretnie „zabójstw”, czyli „intencjonalnego uśmiercenia drugiej osoby”.

      Ale dalej – dlaczego akurat Japonia? pewnie chodziło o „zero” (niemniej ponownie zauważam – tam jest liczba „zabójstw”, a nie liczba zgonów). Ale to można było wybrać „Luksemburg” – też jest zero, a przynajmniej dane są z jednego roku (a w przytoczonej Japonii część danych jest z 2008, a część z 1999).

      Ale idąc dalej już rozumiemy, dlaczego Luksemburg nie mógł zostać wzięty pod uwagę – nie pasował do tezy :]

      W Luksemburgu 15,30 sztuk broni na 100 mieszkańców (autor posta twierdzi że w Polsce jest 130 sztuk broni na 10 mln osób, czyli jakieś 500 sztuk broni w ogóle :] Ciekawe, czy samopały, Mausery i Walthery z muzeów też w to wchodzą ;] ) i zero zabójstw, a 119 ofiar w ogóle.

      W Szwajcarii – 24,45 sztuk broni (na 100 osób), 21 zabójstw, 301 śmierci.
      W Niemczech – 30,3 sztuk broni (na 100 osób), 7 zabójstw, 101 śmierci.
      W Czechach – 16,3 sztuk broni (na 100 osób), 15 zabójstw, 201 śmierci.
      W Szwecji – 31,6 sztuk broni (na 100 osób), 19 zabójstw, 147 śmierci.
      We Francji – 31,2 sztuk broni (na 100 osób), 21 zabójstw, 283 śmierci.
      W Meksyku – 15,0 sztuk broni (na 100 osób), 634 zabójstwa, 764 śmierci.
      No i żeby się prościej porównywało:
      W Japonii – 0,6 sztuk broni (na 100 osób), 0 zabójstw, 6 śmierci.
      W Polsce – 1,30 sztuk broni (na 100 osób), 4 zabójstwa, 26 śmierci.
      W Finlandii – 27,50 sztuk broni (na 100 osób), 32 zabójstwa, 325 śmierci.
      W USA – 112,60 sztuk broni (na 100 osób), 360 zabójstw, 1054 śmierci.

      Czyli co? W Polsce ponad dwadzieścia razy mniej broni, ale tylko 3 zabójstwa mniej? No tego nie można było podać, bo byłoby niezgodne z tezą, pod którą był pisany post. Tym bardziej stwierdzenie „Rozumiem, że 4 samobójców z Japonii to według Ciebie więcej niż 630 samobójców w Ameryce. Przebiegła manipulacja.” z jednego z późniejszych postów podchodzi pod hipokryzję…

      „Niestety” dla autora, wpływ dostępności broni w sposób stosunkowo niewielki wpływa na liczbę zabójstw. Dużo większe znaczenie ma „kultura”, bo jeśli się przejrzy dane, to zauważymy, że z jakiegoś powodu w południowych krajach ta śmiertelność jest zdecydowanie większa, tak jakby Krzyż Południa miał na nich jakiś zgubny wpływ…

      W przypadku Japonii dochodzi jeszcze jedna rzecz – świadomość nieuchronności kary (choć też wynika to po części z kultury). Tam zdecydowana większość przestępstw kończy się skazaniem sprawcy, więc nikt nie dopuszcza się takowych (pomijam już tamtejsze przegięcie, gdzie ponad 90% oskarżonych jest skazywanych; jest taka presja, że prokuratorzy są skorzy do podrzucania i podrabiania dowodów, byleby tylko oskarżony został skazany).

      Kolejna sprawa to ogólna liczba zabójstw (zostańmy przy Wiki: https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_intentional_homicide_rate).
      Pozostańmy też przy danych na 10 mln ludzi.

      W Szwajcarii – 69 zabójstw w ogóle, 21 bronią palną.
      W Niemczech – 85 zabójstw w ogóle, 7 bronią palną.
      W Czechach – 75 zabójstw w ogóle, 15 bronią palną.
      W Szwecji – 115 zabójstw w ogóle, 19 bronią palną.
      We Francji – 158 zabójstw w ogóle, 21 bronią palną.
      W Meksyku – 1635 zabójstw w ogóle, 634 bronią palną.
      W Japonii – 31 zabójstw w ogóle, 0 bronią palną
      W Polsce – 74 zabójstwa w ogóle, 4 bronią palną.
      W Finlandii – 160 zabójstw w ogóle, 32 bronią palną.
      W USA – 488 zabójstw w ogóle, 360 bronią palną.

      Doskonale widać o co chodzi porównując właśnie Polskę i USA – różnica w dostępie broni palnej jest głównie taka, że jak nie ma pistoletu, to używa się innych narzędzi. Ale i to stwierdzenie do końca nie pasuje, np. we Francji lub w Niemczech. Zatem prawidłowe wytłumaczenie będzie jeszcze inne.

      Ponadto bierzmy pod uwagę, że właśnie ten jeden świr strzelający z 32 piętra do ludzi wyrobił w ciągu jednego wieczoru 16% normy rocznej zabójstw przy użyciu broni palnej.

      I ostatnia rzecz – bo USA mimo wszystko trochę odstają od tych „cywilizowanych krajów zachodu”. Poproszę szczegółowe dane, ile zabójstw było z ręki Murzynów, Latynosów, białych Amerykanów i pozostałych, a dokończę wywód z prawie oczywistym skutkiem (a przy dodatkowej informacji, jak to wygląda przy użyciu legalnej i nielegalnej broni, wynik byłby druzgocący dla lewaków). I to pomimo faktu, że właśnie ta ostatnia strzelanina poszłaby na konto tych „europejskich amerykanów” (towarzyszka sprawcy to coś pomiędzy latynoską a indianką, ale brat wygląda już całkiem zwyczajnie – https://wiadomosci.wp.pl/strzelanina-w-las-vegas-sprawca-nie-zyje-co-najmniej-58-ofiar-i-okolo-400-rannych-6172365042210433a ).

      • A wystarczy przeczytać ze zrozumieniem. Podział jest na morderstwa i samobójstwa z użyciem broni. I uważam, iż dobrze wiesz o tym.

        Większa dostępność broni zwiększa szanse psychopatów na dostęp do niej. I kłamstwem jest, iż zależy to od rasy.

        • Cytuję Pana z pierwszego postu:
          „Ze statystycznych 10 milionów obywateli śmierć w wyniku użycia broni poniesie w:”
          Cytuję Pana z ostatniego postu:
          „A wystarczy przeczytać ze zrozumieniem. Podział jest na morderstwa i samobójstwa z użyciem broni.”

          Jeśli nie zrozumiał Pan, gdzie jest Pana błąd, proszę wrócić do początku postu i zacząć czytać od początku.

          „I kłamstwem jest, iż zależy to od rasy.”
          Dowody? 🙂

  3. Widzę, że istnieje problem z odczytywaniem danych statystycznych. Spróbuję wyjaśnić jak najprościej:
    Rzeczywistość I, w której 10 milionów Amerykanów wyjeżdża do Japonii. Zgodnie z obowiązującym tam prawem 60 otrzyma broń. Brak morderstw z jej użyciem, 4 zdecyduje się na samobójstwo używając tej broni.
    Rzeczywistość II, w której 10 milionów Amerykanów wyjeżdża do Polski. Zgodnie z obowiązującym tam prawem 130 otrzyma broń. Zamordowanych z jej użyciem zostanie 4, a 9 zdecyduje się na samobójstwo używając tej broni.
    Rzeczywistość III, w której 10 milionów Amerykanów wyjeżdża do Finlandii. Zgodnie z obowiązującym tam prawem 2.750 otrzyma broń. Zamordowanych z jej użyciem zostanie 32, a 294 zdecyduje się na samobójstwo używając tej broni.
    Realia w jakich przychodzi żyć statystycznym 10 milionom Amerykanów. Mają 11.260 sztuk broni. Zamordowanych z jej użyciem zostanie 360, a 630 zdecyduje się na samobójstwo używając tej broni.

    Z mojego punktu widzenia najbardziej sprzyjające prawo do posiadania broni i warunki do przeżycia są w Japonii.

    • Pozwolę sobie odnieść się do Pańskiego Posta panie Jalewal.
      1. Porównuje Pan nie porównywalne,USA jest państwem związkowym a nie jednolitym wobec powyższego każdy stan ma inną regulacje o dostępie do broni.
      2. Porównywalne kraje są skrajnie od siebie różne pod względem społecznym, ekonomicznym, geograficznym oraz opieki zdrowotnej co jest zupełnie nie miarodajne. (Np. Nie posiadają takich samych mniejszości, które np w USA odpowiedzialne są za więkrzość przestępstw.
      3. Statystyka samobójstw, otóż po pierwsze samobójca popełni czyn nie zależnie czy ma dostęp do broni czy nie, poza tym niektóre społeczeństwa bardziej im „sprzyjają” inne mniej, jedne kraje otaczają opieką zdrowotną inne nie a położenie geograficzne też ma tu swoje znaczenie.
      Pozwolę sobie też zbużyć całkowicie Pańskie twierdzenie, jakoby tam gdzie jest szerszy dostęp do broni palnej jest więcej samobójstw.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Statystyka_samob%C3%B3jstw_wed%C5%82ug_pa%C5%84stw
      Japonia 24,4 na 100 000
      Finlandia 20,1
      Polska 15,8
      USA 11,1
      Znaczy to tyle, że najmniej samobójstw jest w USA które wedle budowanego przez Pana poczucia niby mają ich najwięcej. Więc Pański wniosek „(…)Łatwo można zauważyć, iż w państwach o wysokim odsetku broni wśród obywateli samobójstwa przeważają nad morderstwami w znaczący sposób. Sądzę, iż wynika to z utraty poczucia bezpieczeństwa.(…)” jest bez zasadny a wręcz fałszywy.
      4. Przestępstwa, proszę o przytoczenie ilu przestępstw dokonuje się z legalnie posiadanej broni palnej. Kolejna sprawa,
      http://naszeblogi.pl/53254-polska-nalezy-do-najbardziej-bezbronnych-krajow-na-swiecie
      Na 100 mieszkańców dedle przytoczonych krajów:
      USA 90
      Finlandia 29
      Japonia 0,6
      Polska 1,3
      Tutaj też ma Pan błąd: na 10 000 000 wypada po odpowiednio
      USA 9 000 000 sztuk broni
      Finlandia 2 900 000
      Japonia 6 000
      Polska 130 000
      5. Pomija Pan fakt urzycia broni do celów legalnych a w szczególności do obrony co nie znajdzie się w rządowych statystykach a tymbardziej w policyjnych. Dla czego? Bo nie zgłasza się przestępstw które nie zaistniały. Jeśli chciał by Pan uczciwie podejść do sprawy wypadało by chociaż to wspomnieć.
      6. Sugeruje Pan zależność: Im więcej broni w rękach cywili tym więkrza przestępczość, no więc zbadajmy tą sprawę:
      https://crimeresearch.org/2013/12/murder-and-homicide-rates-before-and-after-gun-bans/
      Jak można wywnioskować im mniej broni u obywateli tym więcej przestępstw w tym brutalnych. Czyli cały czas budowana narracja rozpada się całkowicie. Ponieważ wraz z ograniczeniem dostępu do broni w USA wzrosła by ilość przestępstw.

      Przepraszam za przy długi tekst.

      • A wystarczy przeczytać ze zrozumieniem. Piszę o samobójstwach z użyciem broni oraz o morderstwach z użyciem broni. I uważam, iż dobrze wiesz o tym.

        Statystyka jest na 100.000 mieszkańców.
        Polska to 1,3.
        Zatem na 10 000 000 będzie razy 100 czyli 130.

        Twierdzę, iż:
        „Broń posiadana przez zwykłych obywateli wpływa głównie na zwiększenie śmiertelności z tego tytułu.
        Z mojego punktu widzenia najlepszą receptą na poprawę bezpieczeństwa jest dobrze wyposażone, wyszkolone oraz posiadające honor wojsko oraz policja. I w nie należy inwestować zbrojeniowo.”

        oraz
        „Większa dostępność broni zwiększa szanse psychopatów na dostęp do niej. I kłamstwem jest, iż zależy to od rasy.”

        • Aż nie wiem, skąd się tacy… Ponawiam wniosek ze swojego poprzedniego posta – czyli w Polsce mamy w sumie 500 sztuk broni? A wie Pan, ile jest wojskowych? Ilu jest policjantów? 🙂

          Poza tym nie wiem, czy dyskusja ma tu jakikolwiek sens, skoro Jelewal nie czyta komentarzy, na które odpowiada (ten powyżej został WYSŁANY 4 minuty po „odpowiedzi” na mój post).

          Swoją drogą naprawdę zaczynam wierzyć, że ktoś wynajmuje takich ludzi – odpowiadają na każdy post, odpowiedź jest skrajnie niemerytoryczna (wyjątek na samym dole dyskusji, gdzie odwołuje się do źródła, które cytuje), zarzuca manipulacje i kłamstwa znowu nie podając jakiegokolwiek dowodu na poparcie swoich tez. I poszczególne osoby są tak podobne w tym do siebie, że aż mam wrażenie, że zostały wyszkolone przez te same osoby 😉

          No ale spróbujmy:
          JEDEN PRZECINEK TRZY TO LICZBA SZTUK BRONI NA 100 OSÓB W POLSCE
          🙂

        • Odniósł się do Pańskiego argumentu za pomocą Pańskiej logiki 100% samobójstw poprzez rzucenie się pod jadący pociąg ma miejsce na torach kolejowych. Wobec powyższego likwidacja torów jest jedynym sposobem na ograniczenie samobójstw.

  4. Pozwolę sobie jeszcze na odpowiedz do „SARs” – a.
    Jakoś nie wierzę, że gdyby otworzył się rynek cywilny na broń palną, to producenci tej broni mieliby opory na jego przejęcie.

    Mówiąc o lobby producentów broni, miałem również na myśli próby wpłynięcia na tworzenie ustaw i prawa.

    Lobby farmaceutyczne to producenci leków. Z jednej strony mamy dofinansowania na leki, rzeczywisty przymus szczepień ale i liczne profity dla lekarzy, którzy wystawiają (promują) konkretne leki na receptach. W przełożeniu na broń palną, to dla zwykłego laika prościej i wydaje się pewniej jest zaczerpnąć opinii w sklepie lub na strzelnicy. Czy taki np instruktor strzelania nie będzie odpowiednikiem lekarza, który doradzi konkretny produkt?

    No ale zawsze mogę się mylić, a podyskutować chyba można.

  5. Postaram się Panu odpowiedzieć w jak najbardziej odpowiedni sposób.

    Problem z lekarzami jest taki, że lekarz „wymusza” zakup danego leku poprzez receptę a instruktor nie może narzucić Panu wyboru preferowanego modelu. (lekarze to zawód bardziej zamknięty niż instruktor) To, że nie zgadza się Pan z sugestią instruktora nie przeszkadza Panu zakupić tego modelu który Pan preferuje. Lekarz wypisując konkretną receptę odbiera jednocześnie (regulacje państwowe) Panu możliwość zakupienia leku który Pan chce. W przypadku lekarza państwo nadaje mu taki „przywilej” i dla tego lekarze mogą lobbować za konkretnymi lekami. (jeśli wprowadzimy podobne regulacje dla instruktorów broni palnej to też doprowadzimy do takiej sytuacji)
    Kolejną różnicą jest kwestia odpowiedzialności. Lekarza rozliczają inni lekarze a instruktora sąd powszechny. Instruktor za popełnienie błędu ponosi pełną odpowiedzialność karną a lekarze, no akurat wiem jak to jest i pomińmy to milczeniem, niemniej zastosowanie takich samych regulacji dla instruktorów również mogło by doprowadzić do takiej sytuacji.

    Co do rynku cywilnego, był taki przypadek z tego co pamiętam. H&K całkowicie wycofał się z cywilnego rynku broni palnej w USA w wyniku braku chęci dostosowania się do panujących tam regulacji. Remington jak już wspominałem, został pawie zmieciony z globalnego rynku broni palnej gdy cywilni właściciele odkryli wadę modelu M700 a obecnie SigSauer ma poważne problemy w wyniku wady również wykrytej przez cywili co generuje potężne koszta oraz konieczność prowadzenia kosztownych „akcji serwisowych”.

    Problem z lobbowaniem jest taki, że firmy (wszystkie) uderzają do polityków lub osób posiadających władzę w danym zakreśie bezpośrednio zamiast do klientów.

    Pozwolę sobie zamieścić filmy odnośnie P320 poniżej:
    https://www.youtube.com/watch?v=GmPd_PCAD7c
    https://www.youtube.com/watch?v=ch7si_VQsGA
    https://www.youtube.com/watch?v=veI5NsDqG9E

    Pozwolę sobie wyciągnąć wniosek, że cywilni użytkownicy lepiej wykonują to do czego powołane były (są) instytucje państwowe czy też regulacyjne.

      • Statystyki przeczą temu, mniejszości latynoska i afrykańska w USA dokonują znacznie większej ilości przestępstw niż rasa europejską. Dane może Pan znaleźć w wikipedii.
        Co do psychopaty, proszę o przytoczenie definicji oraz argumentu dla którego taka osoba nie zakupi Boni z nielegalnego źródła.

  6. Polacy mają prawo móc się bronić skutecznie przy pomocy broni palnej. Jeśli ktoś ma co do tego wątpliwości to niech obejrzy sobie film Wołyń i pomyśli co on by zrobił, jak i czym broniłby siebie i swojej rodziny gdyby był w podobnej sytuacji? Żyjemy pomiędzy państwami imperialnymi, które nie mają sentymentów. W przeszłości broń w rękach Polaków służyła do obrony Polaków. Broń w rękach Rosjan służyła do zabijania Polaków. Broń w rękach Niemców służyła do zabijania Polaków. Tak było w przeszłości, przeszłości która lubi się powtarzać i dlatego chciałbym żeby Polacy mieli jak najwięcej broni w rękach.

    • Rzeczywiście wiesz o czym piszesz? Ukraińcy zostali wyszkoleni i wyposażeni przez Niemców w ramach planu eksterminacji Polaków. A Niemcy zdecydowali się wesprzeć tymczasowo Ukraińców, aby oni wypierali Rosjan.

      I zapominasz o zdradzie jakiej się dopuściliśmy atakując razem z III Rzeszą naszych sojuszników Czechów. Mieliśmy sojusz z Francją przeciwko Niemcom. Identyczny sojusz z Francją miały Czechy. Po ataku Niemiec na Czechy Francuzi byli zobowiązani wypowiedzieć im wojnę. Tylko, że my zdrajcy zaatakowaliśmy razem z Niemcami. Więc Francuzi musieliby złamać z nami sojusz i dodatkowo wypowiedzieć nam wojnę.

        • Maria Fredro-Boniecka „Wołyń. Siła traumy”:
          „(…) W 1937 roku Niemcy odbudowują kontakty z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów. (…) Tworzy się Legion Ukraiński. W lipcu 1939 roku liczy on sześciuset żołnierzy i rozpoczynają się pierwsze szkolenia.”
          materiały IPN- Ewa Siemaszko – badaczka Zbrodni Wołyńskiej, autorka m.in. książki „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945”
          „We wszystkich akcjach antyżydowskich, organizowanych i dokonywanych przez Niemców, od pogromów w 1941 roku do totalnej zagłady w 1942 roku, uczestniczyli Ukraińcy – policjanci ukraińscy i bojówkarze OUN, niekiedy chłopi.”
          „Niemcy dopuścili Ukraińców do niższych szczebli władz lokalnych, powstała ukraińska policja w służbie niemieckiej, opanowana przez OUN. Zaistniała sytuacja dogodna dla planów OUN. Zapewniona przez Niemców przez blisko dwa lata uprzywilejowana pozycja Ukraińców w stosunku do Polaków, ”
          „Dodatkowym czynnikiem powiększającym poczucie zagrożenia były specjalnie wymierzone w ludność polską represyjne działania policji ukraińskiej (konspiracyjnie podporządkowanej OUN), w ten sposób wykazującą się jednocześnie gorliwością wobec Niemców.”

          Co do naszej zdrady:
          Dz.U. 1922 nr 63, poz. 563:
          Polska stała się naturalnym sojusznikiem Francji, która poszukiwała partnera w miejsce osłabionej i podbitej przez bolszewicką rewolucję Rosji. W lutym 1921 r. w Paryżu doszło do podpisania polsko-francuskiej deklaracji o przyjaźni i układu politycznego wraz z konwencją wojskową, zgodnie z którą państwa zobowiązywały się do udzielenia pomocy w razie napaści Niemiec na którąś ze stron.
          Traktat Gwarancyjny pomiędzy Polską a Francją, podpisany w Londynie dnia 1 grudnia 1925 roku Dz.U. 1926 nr 114 poz. 660

          Czechosłowacja miała gwarancje na bazie Traktatu z Locarno.

          A podsumowanie masz i na wikipedii:
          „Odzyskanie przez Polskę etnicznie polskich ziem Śląska Cieszyńskiego było wówczas i pozostaje nadal uznawane za przyłączenie się do polityki roszczeń terytorialnych III Rzeszy (…)”

          <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_monachijski

          • W którym momencie Pański argument neguję prawo do posiadania broni u cywili? Sam Pan udowodnił, że reglamentacja broni stwarza zagrożenie dla obywateli.

          • Jak to mówią diabeł tkwi w szczegółach.

            Po pierwsze zacytowałeś tylko część zdania z Wikipedii „Odzyskanie przez Polskę etnicznie polskich ziem Śląska Cieszyńskiego było wówczas i pozostaje nadal uznawane za przyłączenie się do polityki roszczeń terytorialnych III Rzeszy”

            zapomniałeś o tej końcówce „, pomimo, że było konsekwencją cesji terytorialnych Czechosłowacji wobec Niemiec, przyjętych przez rząd Czechosłowacji i zaakceptowanych przez mocarstwa zachodnie na konferencji monachijskiej”

            Po drugie z tego cytatu nie wynika przez kogo? Kto tak uważa że odzyskanie przez Polskę etnicznie polskich ziem jest uznane za przyłączenie się do roszczeń terytorialnych III Rzeszy? Czesi? Niemcy? Polacy?

            Myśmy mieli spory terytorialne z Czechami od 1918 r. niezależnie od roszczeń terytorialnych Niemiec z 1938. Co więcej Czesi też robili na nas najazdy na te terytoria. Dla mnie to jednak jest mało istotne ponieważ ten konflikt nie miał za sobą setek tysięcy ofiar ani po stronie Polskiej ani Czeskiej. To nie ma żadnego porównania do mordów na Polakach.

          • Widzę, iż występują trudności ze zrozumieniem.
            Skupić się należy na: Polska wykorzystała sytuację przed zwołaniem nowej konferencji. Poparliśmy Hitlera w żądaniach, zaatakowaliśmy sojusznika. Janusz Korwin Mikke oraz jego zwolennicy uważają nawet iż Polska powinna walczyć u boku Hitlera.
            https://www.youtube.com/watch?v=acMGH6Hy7cg
            Całość cytatu:
            „Układ monachijski przewidywał ponadto zwołanie nowej konferencji międzynarodowej w sprawie rozstrzygnięcia sporu pomiędzy Polską i Czechosłowacją o część Śląska Cieszyńskiego, zwanego Zaolziem, oraz kwestii przynależności Wolnego Miasta Gdańska. Konferencja taka nie doszła jednak do skutku. Polska wykorzystała osamotnienie oraz dramatyczną sytuację polityczną Czechosłowacji i w dniu podpisania układu przy wystosowaniu noty dyplomatycznej zażądała od rządu tego kraju pokojowego przekazania Zaolzia, zamieszkiwanego w większości przez ludność polską[14]. 2 października 1938 roku Zaolzie zostało włączone do Polski[15]. Odzyskanie przez Polskę etnicznie polskich ziem Śląska Cieszyńskiego było wówczas i pozostaje nadal uznawane za przyłączenie się do polityki roszczeń terytorialnych III Rzeszy, pomimo, że było konsekwencją cesji terytorialnych Czechosłowacji wobec Niemiec, przyjętych przez rząd Czechosłowacji i zaakceptowanych przez mocarstwa zachodnie na konferencji monachijskiej”

          • A opinię powyższą wyraził polski historyk, działacz opozycji w PRL Jerzy Łojek co jest w przypisie.

            Winstonowi Churchillowi na wieść o zdradzie Polaków przypisuje się słowa: „Polacy to chciwe hieny Europy”

          • Wszystkim, którzy czytają komentarze Jalewala proponuje bardzo wnikliwie weryfikować wszystko co on pisze. Jest w tym taka masa niedomówień i przekłamań że nawet nie sposób się do tego wszystkiego odnieść. Dla mnie to jest trolling i szkoda na to więcej czasu.

          • Krzysztof Zieliński:
            1. zdradziliśmy naszych sojuszników – fakt.
            2. Niemcy wspierali nacjonalistów ukraińskich – fakt.
            3. Niemcy zainicjowali czystki etniczne w tym na ludności polskiej – fakt.
            4. Korwin i jego poplecznicy chcieliby, aby Polska miała sojusz z Hitlerem – fakt.

  7. Dyskusja w toku hehe. To dobrze, lepiej rozmawiać jak…. strzelać do siebie. Tak sobie na spokojnie już, po pracy, przemyślałem raz jeszcze temat. Moim zdaniem jeśli prawo do posiadania broni miałoby być bardziej liberalne to muszą być pewne ale – przynajmniej w początkowej fazie. Podczas dwudziestolecia międzywojennego na terenach wschodniej Polski działał Związek Strzelecki – z dawnych opowieści mojego nieżyjącego dziadka kojarzę, że należał on do tej organizacji. Tak w skrócie to związek ten pełnił funkcję młodzieżowej organizacji społeczno-wychowawczej, z możliwością używania w ramach szkoleń broni palnej. Wydaje mi się, że dla chcących postrzelać sobie byłoby to idealne rozwiązanie. Młody człowiek właśnie w takiej organizacji zapoznaje się z bronią, nabiera do niej szacunku oraz w praktyce kształtuje świadomość konsekwencji jej użycia. Byłoby to dobre moim zdaniem rozwiązanie. Po takim szkoleniu delikwent mógłby ubiegać się o prawo do posiadania broni, prywatnie – oczywiście po uzyskaniu pozytywnej opinii związku, a jeśli użyje jej nie zgodnie z prawem to konsekwencje ponosi on osobiście oraz związek. Dlaczego tak? Stara, dobra wojska zasada – każdy pilnuje każdego, a jeśli jeden zawini to konsekwencje ponoszą wszyscy. Możemy sobie tak miło dyskutować, ale z bronią palną nie ma żartów.

    • Chciałbym zauważyć, że w chwili obecnej jest całkowicie nie kontrolowany i otwarty dostęp do broni palnej rozdzielnego ładowania. Różni się ona w sumie tylko systemem ładowania oraz kalibrem (większy kaliber i bardziej skomplikowane ładowanie) która jest tak samo albo nawet bardziej niebezpieczna niż współczesna broń palna. Doświadczenia ostatnich 10 lat od nas jest taka możliwość nie zauważono negatywnego wpływu na bezpieczeństwo. W związku z tym można by zaryzykować stwierdzenie, że ten okres już trwa dość długo i dał pozytywne wyniki. Niemniej jak najbardziej propozycja do rozważenia.

  8. Jak widzę nadal występują problemy ze zrozumieniem mojej wypowiedzi.
    Ze statystyk wynika, iż mniejszą od Polski liczbę morderstw z użyciem broni mają:
    Hong Kong, Islandia, Japonia, Luksemburg, Singapur, Południowa Korea i Rumunia. Pozostałe państwa mają większą ilość zabójstw z użyciem broni.
    Z powyższych państw tylko Luksemburg i Islandia mają wyższy współczynnik broni. I z tych krajów tylko te mają znacząco wyższy współczynnik samobójstw z użyciem broni. Na 10 milionów obywateli jest to w:
    Polsce 9, Hong Kong 3, Japonia 4, Singapur 12, Rumunia 6, a
    Luksemburgu 116 (13 razy więcej niż w Polsce)
    Islandia 125 (14 razy więcej niż w Polsce).
    Więc uważam, iż broń posiadana przez zwykłych obywateli wpływa głównie na zwiększenie śmiertelności z tytułu morderstw i samobójstw popełnianych bronią.

    Uważam również, iż rasa przy popełnianiu morderstw jest bez znaczenia. Znaczenie ma ilość broni dostępna dla obywateli. Im większa ilość tym szanse na jej uzyskanie przez psychopatów są większe. Dodatkowe czynniki to standard życia i zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, siła prawa, utożsamianie się z kulturą, religią i państwowością.
    Rasa czarna:
    Zimbabwe – współczynnik broni 4,6. Morderstw na 10 milionów wykazane 30.
    Indie – współczynnik broni 4,2. Morderstw na 10 milionów wykazane 30.
    Rasa biała:
    Holandia – współczynnik broni 3,9. Morderstw na 10 milionów wykazane 29.
    Irlandia – współczynnik broni 3,89. Morderstw na 10 milionów wykazane 25.

    Patologią są z mojego punktu widzenia Stany Zjednoczone ze współczynnikiem morderstw z użyciem broni 90 razy większym niż w Polsce. Znajdują się one w gronie takich państw jak Nikaragua, Peru, Urugwaj. W gorszej sytuacji jest tylko 17 państw, a pozostałe blisko 60 ma lepsze warunki w tym m.in. Białoruś, Rumunia, Ukraina, Zimbabwe, Chile.
    Dodatkowo patologię tę potęguje liczba samobójstw z użyciem broni w USA, która jest 70 razy większa niż w Polsce. Pod tym względem znajdują się one na przedostatniej pozycji w tej statystyce. Gorszą sytuację ma tylko Czarnogóra.
    I jest to powiązane wprost z ilością broni:
    Polska 1,3
    Nikaragua 7,7
    Peru 18,8
    Urugwaj 31,8
    Czarnogóra 23,1
    USA 112,6

    Podsumowując chcę zauważyć, iż Polakom lobby zbrojeniowe wciska ciemnotę. Daje nam złudne i fałszywe poczucie bezpieczeństwa używając ohydnych kłamstw. A realia są zupełnie inne. Co widać po powyższych faktach. I broń posiadana przez zwykłych obywateli wpływa głównie na zwiększenie śmiertelności z tego tytułu.
    Z mojego punktu widzenia najlepszą receptą na poprawę bezpieczeństwa jest dobrze wyposażone, wyszkolone oraz posiadające honor wojsko oraz policja. I w nie należy inwestować zbrojeniowo.

    Pod względem bezpieczeństwa jesteśmy obecnie w czołówce. Popatrzmy na przeciwległy kraniec, gdzie są Stany Zjednoczone ze śmiertelnością w wyniku użycia broni wyższą o ponad 40 razy większą niż w Polsce. I wyciągnijmy z tego wnioski, aby Polak był mądry przed własną szkodą.

    • Zacznijmy od Tego:
      https://en.wikipedia.org/wiki/Race_and_crime_in_the_United_States#/media/File:USA_2009._Percent_of_adult_males_incarcerated_by_race_and_ethnicity.png
      Drogi Pani Jalewal myli się Pan i zostało to udowodnione wielokrotnie.

      Samobójstwa TEŻ zostały obalone, nie chce być niegrzeczny więc raz jeszcze napiszę:
      Samobójca bez broni palnej się POWIESI (taki przykład) a do tego już raz przytoczyłem statystyki SAMOBÓJSTW i cała Pańska narracja się sypie. Jedyne miejsce gdzie Pan ma racje to taka, że jeśli samobójca ma dostęp do broni to czasem zamiast sznura jej użyje. (ale osoba z maturą jest w stanie zrozumieć dla czego)

      Raz jeszcze o przestępczości, Pańskie twierdzenia obalono choćby na przykładzie Zjednoczonego Królestwa a dokładniej Anglii i Walii. Przytaczałem dokument z danymi. Są one miarodajne bo odnoszą się do jednolitego państwa oraz populacji (w tamtym czasie) wraz z poziomem zamożności. Po konfiskacie broni palnej przestępczość WZROSŁA a dopiero po wielokrotnym wzroście liczby policjantów i nakładów na jednostki siłowe zaczyna spadać. Wniosek sam się nasuwa i przeczy w CAŁOŚCI PAŃSKIEJ NARRACJI.

      Morderstwa z bronią palną raz jeszcze są przestępstwem (czyli nie legalne) i o dziwo raz jeszcze Pan zaklina rzeczywistość:
      https://www.usnews.com/news/articles/2016-09-29/race-and-homicide-in-america-by-the-numbers
      Czarni Zabijają 3x więcej białych niż biali czarnych. Oraz USA SĄ KRAJEM ZWIĄZKOWYM i KAŻDY STAN MA INNE REGULACJE.
      Zatem może Pan porównywać poszczególne stany między sobą a nie może Pan porównywać całości do innego monolitycznego kraju. Dla czego? Bo porównuje Pan Mieszankę Wawelską do Krówek (nie wiem jak Panu wytłumaczyć bo osoba dorosła dysponująca podstawową wiedzą by zrozumiała).

      • Masz rację SARs, tylko że do tego człowieka nie bardzo dociera racjonalna argumentacja. Jak do tej pory można się tylko dowiedzieć o swoim IQ że jest za niskie by pojmować tak złożone zagadnienia i że jedynie on ma monopol na wiedzę. Osobiście nie wnikam w to jakiego kto jest koloru, ale pogląd oparty o determinizm że przyczyną samobójstw czy brutalnych przestępstw jest istnienie broni i niebezpiecznych przedmiotów nie przekonuje mnie. Bo ani mityczne statystyki z wikipedii ani najbardziej chyba wiarygodne policyjne nie mówią nam ile przestępstw (rozbojów, zabójstw itd) zostało dokonanych za pomocą broni legalnej. Podziwiam twoją wytrwałość bo ja gdy zauważyłem że pomimo iż w tekście piszę że uwarunkowania w Polsce a USA są całkowicie różne a gość opiera się o porównania Polski z USA właśnie czy krajami Ameryki Łacińskiej odrzucając przy tym większość czynników warunkujących to zwątpiłem w możliwość konstruktywnego dialogu.

        • (Odnoszę się do ilości przestępstw z legalną bronią)
          Powiem tak, nie wiadomo ile bo wedle stanowiska Polskiej Policji liczba ta jest tak mała, że prowadzenie ewidencji nie ma sensu. Podejrzewam, że tak samo jest wszędzie. Dla czego?
          1. Nikt nie jest idiotą i nie dokonuje przestępstwa z broni zarejestrowanej na siebie (no oprócz Jalewala).
          2. Obywatel ubiegający się o legalną sztukę broni przestrzega prawa (bo jak by nie przestrzegał to by zakupił nie legalną i tak jest ona łatwa do zorganizowania sam miałem możliwość uzyskania takiej jednostki)
          3. Zapytałem FO (Oficer zajmujący się bronią palną) z Irlandii ile takich przestępstw mieli, padła odpowiedź, że 0.

          Pozdrawiam.

  9. Jak widzę znowu rasiści znowu kłamią. To ilość dostępnej broni dla ludzi o psychopatycznych skłonnościach odpowiada za przestępstwa. To, że ktoś ma kolor skóry biały, żółty czy czarny jest bez znaczenia. Zestawienie więźniów w USA jest tutaj na 2000 rok i poszczególne lata 2005-2014:
    https://www.bjs.gov/content/pub/pdf/jim14.pdf
    Jak widać w USA biali stanowią w 2000 roku 57,1% osadzonych, czarni 41,3%, czerwoni (amerykańscy indianie) 0,9%, a żółci 0,8%.
    W 2005 roku biali stanowią już 59,3% osadzonych, czarni 38,9%, czerwoni (amerykańscy indianie) 1%, a żółci 0,7%, kolorowi (kilkurasowi) 0,1.
    W 2014 roku białych osadzonych jest już 62,3% , czarni 35,4%, czerwoni (amerykańscy indianie) 1,4%, a żółci 0,8%, kolorowi (kilkurasowi) 0,1.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here