Zestawienie kilku danych mających związek z szeroko rozumianą tematyką broni:

– statystyki policyjne dotyczące ilości pozwoleń na broń w Polsce (źródła);
– ilość sztuk broni przypadająca na określoną ilość ludzi;
– maksymalna odległość, z której można zabić człowieka;
– świadomość posiadania broni (fragment w źródłach);
– ilość zabójstw, samobójstw a ilość legalnych sztuk broni.

============================================================

Niniejszy materiał stanowi twórczość czytelnika. Redakcja w imię pluralizmu i obiektywizmu publikuje treści czytelników niezależnie od tego czy się z nimi zgadza czy nie, a ocenę pozostawia czytającym.

============================================================

Źródła:

http://statystyka.policja.pl/st/wybra… – statystyki policyjne 2015

http://statystyka.policja.pl/st/wybra… – statystyki policyjne 2016

https://en.wikipedia.org/wiki/Estimat… – ilość posiadanych sztuk broni per capita

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/20…

http://www.straitstimes.com/world/uni… http://www.military-today.com/firearm… – karabin

https://www.youtube.com/watch?v=WQ1Lf… – całość ” Cejrowski wyśmiewa się z .Nowoczesnego bo ten chce bronic Polski książką”

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of… – zabójstwa, samobójstwa a ilość sztuk broni

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/atak-…

Grafika: darmowa baza (pixabay.com)

12 KOMENTARZE

  1. Uważam ze, dostęp do broni to całkiem inna para kaloszy niż prawo użycia broni. Majac prawo jazdy kategorii
    B nikt nie broni mi posiadania autobusu, nie wolno mi go użyć na drogach publicznych. Posiadanie broni to nie to samo co jej używanie.

  2. Witam,

    Jak widać po statystykach sytuacja w Polsce pod względem śmiertelności z tytułu użycia broni jest rewelacyjna i inne kraje typu USA, Brazylia, Finlandia, Szwajcaria i Francja mogą nam tylko pozazdrościć. Jak dobrze rozumiem jesteś za zwiększeniem liczebności armii oraz policji w celach oczywiście obronnych?

  3. Racja, broń jest zwykłemu społeczeństwu potrzebna.
    Ale potrzebne są regulacje prawne, chociażby: „Publicznie możesz mieć przy sobie pistolet, ale karabin możesz mieć jedynie w domu”, taka przykładowa zasada.

    • Błędnie odczytujesz dane. Im większy dostęp zwykłych obywateli do broni tym większa ilość zabójstw i samobójstw. Popatrz: Polska obecnie to 2,6 śmierci na 1 mln obywateli przy 13 sztukach broni. A dla przykładu Francja to 28,3 czyli 10 razy więcej przy zwiększeniu ilości broni do 312. Do tego mają od kilku lat stan wyjątkowy. Inne patologie tego typu to Szwajcaria i Finlandia.
      Skrajność w ilości morderstw to oczywiście Stany Zjednoczone.
      Chodzi o zwiększenie ilości wojska i policji oczywiście w celach obronnych.

      • „Zwiększenie ilości policji w celach obronnych”? Żartujesz? Policja jest od pilnowania porządku i zwalczania przestępstw, nie od walki na froncie. Od walki na froncie jest wojsko. Ale oczywiście masz rację z tymi danymi statystycznymi, no bo każdy przecież wie że taka Francja ma dokładnie tyle samo mieszkańców co Polska… ale chwileczkę, Francja ma 66,8mln obywateli a Polska 38. Hmm 28,3 (śmierć w ułamku, czyli przeżył?) na 1mln przy 66,8mln nie wygląda już tak imponująco jak 28,3 na milion do 38, czyli mają więcej przypadków bo mają większą populację w kraju. Czemu nie przytoczysz może statystyk z Czech, znacznie bliżej a ilość sztuk broni na 100 mieszkańców wyższa niż w naszym kraju? „Inne patologie tego typu to Szwajcaria i Finlandia” nic nie słyszałem aby w Szwajcarii panował stan wyjątkowy, a ten we Francji to zdaje się ze względu na zamachy bombowe, z użyciem nielegalnej broni czy choćby furgonetek a nie posiadania przez obywateli broni rejestrowanej w policyjnych kartotekach.

        • Autor podaje link do informacji:

          https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_firearm-related_death_rate

          Dane są statystyczne, tzn. są przeliczane na tę samą ilość tu: przyjąłem milion. Sam sprawdź
          Polska obecnie to 2,6 śmierci na 1 mln obywateli przy 13 sztukach broni.
          Francja to 28,3 śmierci na 1 mln przy zwiększeniu ilości broni do 312. Czyli przy 66,8 mln mieszkańców śmierć ponosi 28,3 * 66,8 = 1890 obywateli Francji. A gdyby mieszkali w Polsce to 2,6 * 66,8 = 174. Różnica według mnie ogromna.
          W Szwajcarii na mln obywateli śmierć ponosi 30,1 przy 244,5 sztukach broni. Francuzów by tam ginęło 2011 = 30,1 * 66,8
          W Finlandii jak widać z tych statystyk 32,5 na mln obywateli przy 275 sztukach broni. Francuzów by tam ginęło 2171 = 32,5 * 66,8
          A skoro chcesz Czechy to są daleko za Polską ze śmiertelnością 20,1 obywateli przy 163 sztukach broni. W odniesieniu do Francuzów masz 1343 = 20,1 * 66,8.
          Tendencja jest prosta -> większa ilość broni wśród zwykłych obywateli powoduje zwiększenie śmierci z tego tytułu.

          Co do stanu wyjątkowego we Francji można zauważyć, iż broń posiadana przez obywateli ma żaden wpływ na jego likwidację, a tym bardziej przeciwdziałanie powodom z jakich wystąpił.

        • Jeszcze w kwestii ilości morderstw na 10 mln obywateli:
          w Polsce to 4
          w Czechach 15
          we Francji 21
          w Szwajcarii 21
          w Finlandii 32
          a w USA 360.
          Patrząc na ilość broni:
          w Polsce to 130
          w Czechach 1630
          we Francji 3120
          w Szwajcarii 2445
          w Finlandii 2750
          a w USA 11260.

          Oczywiście można ludziom wciskać ciemnotę dając im złudne poczucie bezpieczeństwa. Tylko że realia jak widać po powyższych faktach są zupełnie inne.
          Dobrze wyposażone i wyszkolone wojsko oraz policja są podstawą.

  4. Autor podaje link do informacji:

    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_firearm-related_death_rate

    Dane są statystyczne, tzn. są przeliczane na tę samą ilość tu: przyjąłem milion. Sam sprawdź
    Polska obecnie to 2,6 śmierci na 1 mln obywateli przy 13 sztukach broni.
    Francja to 28,3 śmierci na 1 mln przy zwiększeniu ilości broni do 312. Czyli przy 66,8 mln mieszkańców śmierć ponosi 28,3 * 66,8 = 1890 obywateli Francji. A gdyby mieszkali w Polsce to 2,6 * 66,8 = 174. Różnica według mnie ogromna.
    W Szwajcarii na mln obywateli śmierć ponosi 30,1 przy 244,5 sztukach broni. Francuzów by tam ginęło 2011 = 30,1 * 66,8
    W Finlandii jak widać z tych statystyk 32,5 na mln obywateli przy 275 sztukach broni. Francuzów by tam ginęło 2171 = 32,5 * 66,8
    A skoro chcesz Czechy to są daleko za Polską ze śmiertelnością 20,1 obywateli przy 163 sztukach broni. W odniesieniu do Francuzów masz 1343 = 20,1 * 66,8.
    Tendencja jest prosta -> większa ilość broni wśród zwykłych obywateli powoduje zwiększenie śmierci z tego tytułu.

    Co do stanu wyjątkowego we Francji można zauważyć, iż broń posiadana przez obywateli ma żaden wpływ na jego likwidację, a tym bardziej przeciwdziałanie powodom z jakich wystąpił.

  5. Ludzie zacznijcie wyciągać wnioski z historii póki jeszcze jest na to czas. Jesteśmy narodem, na którym co kilkadziesiąt lat przeprowadzane są mordy przez Rosjan, Sowietów, Niemców, Ukraińców. Kiedy do tego dochodzi nasi sojusznicy nagle zapominają że są naszymi sojusznikami i możemy liczyć tylko na siebie. Kiedy możemy liczyć tylko na siebie okazuje się że nikt nie ma broni i możemy tylko bezsilnie patrzeć jak zabijane są na naszych oczach nasze dzieci, nasze kobiety, nasze rodziny, nasi sąsiedzi. Potrzebny jest powszechny dostęp do broni po to abyśmy nie musieli bezsilnie patrzeć na to kolejny raz.

    • Zgadzam się z Tobą. Niestety nasi „sojusznicy” już wielokrotnie udowodnili, że jedyne co się dla nich liczy to własny interes, w imię którego stare traktaty są zastępowane nowymi. A za każdym razem gdy pojawia się temat powszechnego dostępu do broni to pewne środowiska podnoszą larum i snują wizje uzbrojonych po zęby dresiarzy czających się w ciemnych uliczkach. I właśnie to jest błędne myślenie. Tutaj chodzi o to, by owszem procedury związane z prawem do posiadania broni były, ale proste i mniej restrykcyjne (oraz kosztowne). Dodatkowo (w mojej opinii) na lekcjach edukacji dla bezpieczeństwa (obecnie kl. 6,7,8 podstawówki i 1-4 liceum) zamiast siedzieć w ławach, młodzież powinna chodzić na strzelnice oraz mieć lekcje na temat obchodzenia się z bronią (jak zachować bezpieczeństwo, w USA nie ma takich zajęć). Ja miałem takie lekcje (były to tylko śrutówki) ale profesor robił odniesienia do innych rodzajów broni. I powiem szczerze, że bardzo mi się przydały.

      • A to ciekawe. Do czego przydają się lekcje strzelania? Oprócz umiejętności zabijania i okaleczania oczywiście.

        Popatrz na Francję. Na statystycznych 100 Francuzów przypada 24 razy więcej broni niż na statystycznych 100 Polaków. A jest tam 5 razy więcej popełnianych morderstw z użyciem broni niż w Polsce. Do tego mają stan wyjątkowy, który ma zapewniać bezpieczeństwo. I jakoś broń posiadana przez obywateli ma żaden wpływ na jego likwidację, a tym bardziej przeciwdziałanie powodom z jakich wystąpił.

        Trzeba wspierać rozwój, przeszkolenie i wyposażenie armii oraz policji. Bo inaczej powtórzy się sytuacja z Polski szlacheckiej, gdzie wszyscy obywatele, czyli szlachta mieli dostęp do broni. Tylko jakoś zabrakło im chęci do walki z zawodowymi armiami. Woleli hulać i popuszczać pasa.

  6. przy strzale na 3,5 km zapomniano o bardzo ważnej informacji – o gęstości powietrza oraz jego- temperatury. Nie bez przyczyny najdalsze strzały są oddawane w Afganistanie i w Iraku, niech spróbują tak zrobić na przykład na Antarktydzie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here