Rosja 2017 – spostrzeżenia

5
233

Obraz Rosji jaki jest przedstawiany w mainstreamie jest zniekształcony z wiadomych przyczyn. W tym artykule opiszę to co widziałem na własne oczy. Byłem w Rosji na wakacjach od 18.07 do 10.08. Zwiedziłem Moskwę, Lipieck, Jelec, a także jakieś wsie. Podróżowałem samolotem, pociągiem, metrem, autobusem, statkiem turystycznym, białą ładą i piechotą. Rozmawiałem z ludźmi, oglądałem wiadomości i uważnie wszystko obserwowałem. A o to moje spostrzeżenia, rzeczy, które przykuły moją uwagę i zapamiętałem je najlepiej:

  • Wszechobecny sierp i młot

    To co mnie się rzuciło w oczy to obecność radzieckiej symboliki dosłownie wszędzie. Na budynkach, pomnikach, stacjach moskiewskiego metra, plakatach, do tego naklejki na samochodach a także w logu rosyjskich linii lotniczych. Ogólnie jest tego bardzo dużo. Warto też wspomnieć o wszechobecnej wstążce św. Jerzego. Jest to wstążka w czarno-pomarańczowe paski. Zawiązywana jest ona na lusterkach i antenkach w samochodzie ale obecna jest także na koszulkach, naklejkach i plakatach w towarzystwie czerwonej gwiazdy. No i oczywiście w każdym mieście jest pomnik Lenina.

  • Mit wielkiej wojny ojczyźnianej

    Jak wiadomo każde państwo aby przetrwać potrzebuje swojego mitu. Takowy mit podtrzymuje państwo, daje obywatelem poczucie wielkości, dumy i zjednoczenia. Radziecka symbolika, o której napisałem wcześniej jest powiązana z mitem, kultem wielkiej wojny ojczyźnianej – wojny pomiędzy Niemcami i ZSRR (1941-1945). Dlatego tak hucznie obchodzony jest dzień zwycięstwa – 9 maja. W każdym mieście jest jakiś pomnik upamiętniający bohaterów tej wojny. Tutaj przykład na filmach:

 

Wspomniałem o 9 maja i o paradzie zwycięstwa. Wspomnę jeszcze o dniu floty morskiej – 30 lipca. Ciekawie wygląda parada wojsk morskich. Trailer tego wydarzenia chyba sam mówi za siebie:

https://www.1tv.ru/shows/promoroliki/teleperedachi/torzhestvennyy-parad-ko-dnyu-voenno-morskogo-flota-anons

  • Wysoki poziom ochrony

    W Moskwie przed każdym wejściem do metra, na dworzec, lotnisko, a nawet do McDonalda należało przejść przez bramkę kontroli pirotechnicznej. Poruszając się po dworcu kilkakrotnie trzeba przejść przez takie bramki a do tego prześwietlany jest też bagaż. A przy tym jest dużo policji. Można się czuć zatem w miarę bezpiecznie.

  • Kult dziecka

    W Rosji panuje pewnego rodzaju kult dzieci. Spacerując po ulicach, parkach wszędzie widziałem dzieci, naprawdę bardzo dużo. Zastanawiałem się w czym jest przyczyna tego zjawiska. Dowiedziałem się o pewnym programie rządowym. U nas w Polsce na drugie i kolejne dziecko jest 500+ a w Rosji jest 50000+ (a dokładnie 42420 PLN). Z tą tylko różnicą, że nie dostaje się tych pieniędzy do ręki od tak tylko na konkretny cel np. na większe mieszkanie, rzeczy dla dziecka itd. Przynajmniej tak to zrozumiałem.

  • Rosyjski napój narodowy

    I nie chodzi mi tutaj o wódkę, tylko o kwas chlebowy. Jest on bardzo popularny i uznawany za taką rosyjską colę. Przyznam szczerze, że jest dobry a najlepiej smakuje z ciastkami. Alkohol swoją drogą też sprzedawany w sklepach na dużą skalę – całe półki i regały.

  • Stare Łady na drogach

    Wszędzie są, dnia nie było bez zobaczenia kilkudziesięciu starych Ład 2105 lub Niva podczas spacerów przy ulicach. Pewno zastanawiacie się dlaczego oni tym jeżdżą? Z biedy? Nie. Powód jest bardzo prosty. Są to bardzo dobre samochody. Kiedyś była trochę inna filozofia robienia samochodów – nie na 5 lat, kiedy gwarancja się skończy tylko na jak najdłużej. Sam miałem przyjemność jechać kilkakrotnie białą ładą 2105. Było to ciekawe przeżycie. Na nierówny leśnym terenie samochód ten sprawował się lepiej niż Jeep. Obok tych starych Ład jest mnóstwo drogich samochodów zwłaszcza w Moskwie. Znalazłem też parę modeli, których w Polsce jeszcze nie spotkałem. Bardzo popularne są samochody terenowe a ponad połowa samochodów ma przyciemniane tylne okna.

  • Kultura na drogach

    A raczej jej brak. Na internecie znajdziecie mnóstwo filmików różnych wypadków z wideo rejestratorów. O czymś to już świadczy. Stojąc w korkach zawsze znajdzie się kilku, którzy pojadą poboczem by później się wepchać na chama przed kimś. Sam na własne oczy niejednokrotnie widziałem tego typu zachowania. Trzeba bardzo uważać. Poza tym ogólnie bardzo szybko jeżdżą. Jeżeli chodzi o stan dróg to ogólnie różnie z tym bywa. Tak jak w Polsce. Są drugi dziurawe i niedziurawe. Przy parkowaniu, wyprzedzaniu, wymijaniu itd. wszystko robione jest dosłownie na milimetry. Jak to się mówi „all calculated”. U nich na takich ludzi mówi się „milimetrowciki”.

  • Kult Putina

    Myślę, że tak to można nazwać. Putin był wszędzie. Nie było ani jednego dnia aby Putin nie pojawił się w głównym wydaniu wiadomości na pierwszym kanale. Cały czas tylko Putin to, Putin tamto i tak codziennie. Nie dziwie się już z tego, że kiedy zniknął na 11 dni to zrobiła się niezła afera. Do tego w sklepach można znaleźć kubki, koszulki z Putinem i inne tego typu gadżety. Prezydent Rosji pojawiał się na różnych imprezach naukowych, rozmawiał z młodymi ludźmi, odpowiadał na ich pytania. To wszystko potem trafiało do wiadomości. Większość społeczeństwa go lubi i szanuje.

  • Problem z internetem

    Będąc w Rosji miałem mały problem z dostępem do internetu. Aby skorzystać z jakiejś publicznej sieci WiFi należało się zalogować poprzez podanie rosyjskiego numeru telefonu i wpisanie przysłanego kodu. Do tego trzeba było potwierdzić, że ma się +18 lat. Utrudnia to dostęp do sieci publicznych dla imigrantów (nieposiadających rosyjskiego telefonu). Na szczęście w kawiarniach wystarczyło tylko coś zamówić i zapytać o hasło.

  • Rostelekom
  • Witamy w strefie swobodnego dostępu do WiFi
  • Potwierdzam, że mam ukończone 18 lat
  • Połącz
  • Ogłoszenia o pracę

    Spacerując po chodnikach nie dało się nie zauważyć ogłoszeń, które na nim były. Można więc wywnioskować, że ze znalezieniem pracy nie ma większego problemu. Oto kilka przykładów takich ogłoszeń: Praca w biurze za 54 zł za dzień. Ktoś chętny?

     

     I tym optymistycznym akcentem kończymy. Pozdrawiam.

========================================================

Niniejszy materiał stanowi twórczość czytelnika. Redakcja w imię pluralizmu i obiektywizmu publikuje treści czytelników niezależnie od tego czy się z nimi zgadza czy nie, a ocenę pozostawia czytającym.

========================================================

5 KOMENTARZE

  1. A gdzie te krowy chodzące po ulicach? Gdzie te slumsy zaraz poza strefami wyznaczonymi dla turystów?
    😀 Panie siejesz prorosyjską propagandę, przecież wszyscy wiemy, że Rosja to kraj trzeciego świata xD

    • Krowy chodzące po ulicach? To chyba z Indiami Ci się coś pomyliło. Slumsy to też Indie. Owszem były biedne, stare, drewniane wsie no ale bez przesady, to nie slumsy. Z tą prorosyjską to też żeś pojechał… Ja tam bym się lepiej przyjrzał proamerykańskiej propagandzie. Bo przypominam, że ich wojska już tu są.

  2. „cały komentarz ubierać w…” W co?

    Ja tylko mówię, że ani Amerykanie ani Rosjanie to nie są nasi super przyjaciele. Wpuszczanie wojsk obcego państwa na swój teren to też nie jest najmądrzejsze. Wolałbym aby to Polski żołnierz bronił polskich granic a nie walczył za amerykańskie interesy w Iraku czy Afganistanie. Chyba to jest jasne? Fakty są takie, że jesteśmy teraz pod amerykańską okupacją i propagandą. Jesteśmy szczuci na Rosję. Po to by zagrzać nas do walki. Aby później nasi żołnierze poszli i poginęli a potem aby Amerykanie robili sobie interesy. Bo im tylko o kasę chodzi i o nic więcej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here