Polskie Roswell – Katastrofa UFO w Węgorzewie na Mazurach.

7
9244

„Niezidentyfikowane Obiekty Latające”, w skrócie NOL, a z angielskiego UFO, fascynują ludzi od wielu wielu lat. Sama ich obecność jest ciekawa i zadziwiająca. Bo skąd się wzięły? Czy są to supertajne bronie najpotężniejszych krajów świata? A może faktycznie są to pojazdy innych cywilizacji. Jeśli tak to skąd przybyli oraz najważniejsze CZEMU? Czy są to gwiezdni turyści? A może pokojowi obserwatorzy ze swoistej „ligi planet”, którzy badają czy ludzkość jest już gotowa by do nich dołączyć? A może prawdę mówią teorie, o tym że obcy są do nas wrogo nastawieni? Może faktycznie porywają ludzi i przeprowadzają na nas eksperymenty? Wiele mówiłem na ten temat w moich vlogach z cyklu „Spiskowe Teorie” (kliknij) i zapewne jeszcze wiele powiem.

Wśród wielu tysięcy opowieści o obserwacjach UFO najwięcej emocji zawsze wzbudzają doniesienia o katastrofach „Niezidentyfikowany Obiektów Latających”. Najsłynniejsza oczywiście jest katastrofa w Roswell, która rozsławiła miasteczko, dała początek wielu filmom i serialom telewizyjnym, setkom książek i tysiącom publikacji. Zdaniem wielu to wtedy rząd USA nawiązał po raz pierwszy kontakt z obcą cywilizacją i do dziś potajemnie z nią współpracuje godząc się na porywanie ludzi i przeprowadzanie na nich eksperymentów w zamian za technologie.

Zdecydowanie mniej mówi się o przypadkach katastrof UFO w Polsce, a było ich sporo. Pierwszy dobrze udokumentowany przypadek miał miejsce w Gdyni w 1959 roku. Opisał go na łamach wTemacie24.pl Hubert  Wróblewski – kliknij by przeczytać.

Jeszcze ciekawszy jest przypadek katastrofy z 1997 roku koło Węgorzewa – bardzo blisko granicy z okręgiem kaliningradzkim. Przypadek ten został szczegółowo opisany przez znanego ufologa Bronisława Rzepeckiego w kwartalniku Czas UFO. Historia mówi o oddziale z Pułku Specjalnego w Warszawie, który z nieznanych przyczyn został wysłany dzień wcześniej w ten rejon przyszłej katastrofy. Rzekomo na ćwiczenia. Żołnierze zaobserwowali bardzo jasny snop słońca przesuwający się po niebie, a zaraz potem głośne, głuche uderzenie. Żołnierze myśleli, że uderzył meteor. Chwilę potem dostali rozkaz zabezpieczenia terenu do czasu przybycia wsparcia. Wsparciem tym mieli okazać się technicy z dziwacznymi, wielkimi teczkami i wysoko postawieni oficerowie. Wszystko zaś osłaniał grom.

Według relacji doszło do ‚incydentu”, w którym rannych zostało kilku żołnierzy.

Po całą opowieść oraz analizę przypadku zapraszam do vloga (kliknij)

A wcześniej warto przypomnieć sobie wcześniejsze vlogi dotyczące spraw UFO.

7 KOMENTARZE

  1. Ja tam nie kupuję teorii spiskowych jakoby rządy kontaktowały się z kosmitami, czy też zielone ludziki regularnie odwiedzały Ziemię. Bo niby cóż takiego cennego może być na naszej planecie dla zaawansowanej cywilizacji kosmicznej?
    Surowce? – Są niezamieszkałe planety, posiadające dużo więcej surowców niż Ziemia.
    Badanie nas? – dla miliony lat starszej od nas cywilizacji wystarczyłoby pobrać próbkę dna od paru ludzi, by dowiedzieć się o nas wszystkiego.
    Rozmnażanie się z ludźmi? – to oni nie potrafiliby wychodować dziecka w probówce? A może się już nie rozmnażają, tylko przenieśli swoją świadomość do maszyn. I po co mieliby tworzyć hybrydy ludzi z kosmitami? By przejąć kontrolę nad Ziemią? Będąc dużo bardziej rozwinięci od nas mogliby to zrobić bez żadnych podchodów.
    Sprzedawają nas swoją technologię w zamian za… – no właśnie za co? Co my moglibyśmy zaoferować dużo bardziej rozwiniętej cywilizacji?
    Może Ziemia jest dla kosmitów cenna, bo występuje na niej życie? – myślę, że na tym etapie rozwoju mogliby terraformować jakąś planetę na zdatną do życia, albo budować ogromne stacje kosmiczne. A jeżeli kosmici przekształcili się w roboty, to niepotrzebna im planeta zdatna do życia.

    Zatem nie widzępowodu, dla którego kosmici mieliby nas regularnie odwiedzać, może zrobili to raz, czy dwa razy i tyle.

    • No właśnie. Po co mieli by to robić.
      Ale wiesz co ja myślę na ten temat.
      To wszystko ma na celu odwrócenie naszej uwagi możliwe że od technilogi którą testują i zwalaja wszystko na „KOSMITÓW” hah jak mnie te słowo śmieszy haha „UFO”, „KOSMICI”, „ZIELONE LUDKI” hehh…

  2. Prawdziwe Uf0 wole NOL, nawiedzało Polske regularnie raz na dobę lecąc z prędkością ponad 3M w latach 80 ubiegłego wieku, wzdlurz lini polskiej granicy na Bałtyku. Namierzając wszystko co wydaje jakie kolwiek promieniowanie elektromagnetyczne, nawet ekranowane kable telefoniczne zakopane na metr w ziemi.
    Robiła to obca cywilizacja rodem z USA. Ten NOL to SR71 Czarny Orzeł gdy nadlatywał ogłaszano hasło Komar.
    Jedyna obrona było wylanczanie wszystkiego co na prąd to jest agregatów prądotwórczych central tlf. rls. rdst.
    Moja wiedza zaczyna się i kończy na latach 80. Ale cztery dni po przylocie pierwszych F16 do polski odbyto tzw loty próbne w nocy i bylem świadkiem przelotu nowego NOL. Bylem już w tedy działkowiczem
    zmroziło mnie, zawisł na demna, poczułem zapach wysokiego napięcia i świst mikrofal, tak to sie czuje proszę wejść do budynku transformatora poczujecie to. Najgorsza ta martwa cisza, wszystkie żaby i ptaki ucichły.
    Czarny trujkont przysłonił gwiazdy, w środku trzy światła wiedziałem ze to samolot ale zostałem zamrożony zjawiskiem. Ten NOL to SR91 Aurora. Myślę ze obecnie produkcja takich samolotów jest nie uzasadniona ich zadania przejęły satelity i doniesień o UFO będzie coraz mniej tym bardziej ze, UFO nie lubi tlf komórkowych i nowoczesnych kamer. To wszystko przygotowała obca cywilizacja, która jest obca nie tylko dla nas polaków ale dla wszystkich ludzi na ziemi. No i macie swoje UfO.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here