Czy Gdańsk zostanie przyłączony do Niemiec?

11
4902
Źródło: Polskie Radio. Wolne Miasto Gdańsk, 1 września 1939 roku. Fot. PAP/Archiwum

Na mocy traktatów pokojowych po I Wojnie Światowej na mapę Europy zawitały kraje takie jak Polska, Belgia, czy Czechosłowacja, a także dziwny twór nad Bałtykiem, którego sama nazwa przypomina wyjęte z antycznej Grecji polis: Wolne Miasto Gdańsk. Nieduże państewko nad Bałtykiem, które 19 lat po swoim powstaniu stało się Casus belli największego konfliktu w dziejach ludzkości. Niemcy zażądali włączenia państwa w swoją strefę wpływu. Przesłanie było proste: Gdańsk albo wojna.

„My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę”. Tymi sądnymi słowy minister spraw zagranicznych RP Józef Beck podniósł niemiecką rękawice. Jak się potem okazało rękawica była za ciężka dla istniejącej zaledwie od dwóch dekad Polski. Jednak nie chciałbym się skupiać na samej wojnie, a raczej na jej zakończeniu, na konferencji poczdamskiej.

Według tej umowy Polska miała otrzymać repatriacje wojenne oraz liczne ziemie na zachodzie m.in. Gdańsk…. jednak tylko na 50 lat. W roku 1995 miał przejść pod jurysdykcję Niemiec. W tym momencie ktoś zapewne przypomni mi „konferencje dwa plus cztery” mającą miejsce w 1990 roku, która to raz na zawsze miała ustanowić granice polsko- niemiecką. Skoro tak, to dlaczego do dnia dzisiejszego istnieje niemiecka Rada Gdańska pełniąca obowiązki Senatu na uchodźstwie? Grozy dodaje również kilka innych faktów m.in.: przeniesienie polskich garnizonów z Gdańska do Gdyni (podobnie postąpiono z lotnictwem), zawłaszczenie przez Niemców Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej oraz miejscowej prasy (chociaż to akurat nie jest niczym nowym). Jaki będzie tego skutek? Utworzenie marionetkowego państwa pod niemieckim butem?

W tym miejscu chciałbym zaznaczyć jedno, celem artykułu nie jest straszenie kogokolwiek. Jak mawia pewien słynny vloger „to, że coś jest logiczne wcale nie znaczy, że jest prawdziwe”. Pamiętajmy, że wykupywanie polskich spółek przez Niemców nie jest niczym nowym, a sama Rada Gdańska na uchodźstwie może mieć taką samą skuteczność jak ludzie chcący autonomii śląska czy też niepodległości kaszub.

Na sam koniec pozwolę sobie na przytoczenie słów Churchill’a „Niemców ma się albo pod butem, albo na gardle”

Artykuł powstał na podstawie źródeł:

https://marucha.wordpress.com/2017/01/24/czy-gdansk-oderwie-sie-od-polski-to-projekt-antypanstwowy/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wolne_Miasto_Gda%C5%84sk

http://www.bibula.com/?p=17525

Leon

========================================================

Niniejszy materiał stanowi twórczość czytelnika. Redakcja w imię pluralizmu i obiektywizmu publikuje treści czytelników niezależnie od tego czy się z nimi zgadza czy nie, a ocenę pozostawia czytającym.

========================================================

11 KOMENTARZE

  1. Mogę uspokoić, nie ma czym się martwić.
    Odsyłam do:
    1) Traktatu między RP a RFN o potwierdzeniu istniejącej między nimi granicy z roku 1990, szczególnie art. 1-3. https://pl.wikisource.org/wiki/Traktat_mi%C4%99dzy_Rzecz%C4%85pospolit%C4%85_Polsk%C4%85_a_Republik%C4%85_Federaln%C4%85_Niemiec_o_potwierdzeniu_istniej%C4%85cej_mi%C4%99dzy_nimi_granicy,_podpisany_w_Warszawie_dnia_14_listopada_1990_r.

    2) Układu między PRL a NRD o wytyczeniu ustalonej i istniejącej polsko-niemieckiej granicy państwowej
    https://pl.wikisource.org/wiki/Uk%C5%82ad_zgorzelecki_(1950)

    3) Nie można mówić o umowie poczdamskiej, co raczej o postanowieniach. Nie jest to jednak jakiś akt prawny jak np. traktaty graniczne. W postanowieniach tych zapisano, iż wszystkie tereny na wschód od sławetnej linii na Odrze i Nysie Łużyckiej będą pod zarządem polskim aż do ostatecznego ustalenia granicy polskiej. Ta ostateczna granica miała być ustalona w konferencji pokojowej. Rząd niemiecki oficjalnie uznał, iż konferencja 2+4 była tego typu konferencją: „”Mit dem „Vertrag über die abschließende Regelung in Bezug auf Deutschland“ vom 12.September 1990 hat sich nach Einschätzung der beteiligten Mächte die Frage einer weiteren friedensvertraglichen Regelung der Folgen des Zweiten Weltkrieges erledigt.”
    http://dipbt.bundestag.de/dip21/btd/14/032/1403263.pdf

  2. Bzdury. Wolne Miasto Gdańsk wg prawa międzynarodowego de iure istnieje nadal. Było pierwsza ofiarą napaści III Rzeszy i bezprawnie do niej przyłączone. Żadne traktaty powojenne nie zajmują się kwestią tego państwa, ani jego przywróceniem, ani likwidacją. Dlatego od strony formalnej istnieje nadal, z tym, że od strony praktycznej włączone w terytorium RP (okupowane?). Niemcy nie mogą sobie rościć żadnych praw wobec WMG, bo to było (jest… 😉 ) osobne państwo.

  3. Tak osobne ……. ta państwo…… Nie było ofiarą napaści, bo większość ludzi byłą Niemcami i za takich się uważała, a same miasto zostało bezprawnie odłączone od Niemiec przez ligę narodów. „Wolne miasto Gdańska” od początku do końca było fikcją.

    • Ty mówisz kretyn, ja mówię człowiek niedoinformowany, to młody portal gdzie nawet ty możesz napisać artykuł, ogólnie próbują się rozwijać, jeśli coś jest niezgodne z prawdą to należy napisać co i dlaczego, ale nie obrażajmy ludzi bo do niczego to nie doprowadzi, tym bardziej że człowiek to piszący prawdopodobnie nie jest dziennikarzem z krwi i kości .

  4. A skojarzenie WMG z greckim polis to chyba odlot po niezłych dopalaczach. Autor najwyraźniej nie słyszał o świętym imperium rzymskim

    • Jeśli chodzi Belgię, to fakt- mój błąd. Najwidoczniej (o zgrozo) nie znam perfekcyjnie map sprzed 100 lat.
      Natomiast chciałbym się odnieść do Twojego drugiego komentarza. WMG BYŁO tworem PODOBNYM (tak też napisałem w artykule) do polis. Miało osobne władze (sejm i senat), ale mimo wszystko nie było w 100% niezależne. Nie mogło np. zawierać traktatów z obcymi państwami, było także pod opieką LN.
      A co do ostatniej kwestii. Fakt nigdy nie słyszałem o czymś takim jak „święte imperium rzymskie”…. może dlatego, że taki twór nigdy nie istniał? Natomiast wiem co nieco o „Świętym Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego”.
      Jeśli masz zamiar mnie poprawiać, tudzież wypominać jakieś nic nieznaczące błędy (mam tutaj namyśli sprawę Belgii) to najpierw sam się trochę doucz.
      Pozdrawiam.

  5. „Niemcy zażądali włączenia państwa w swoją strefę wpływu. Przesłanie było proste: Gdańsk albo wojna.
    „My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę”. Tymi sądnymi słowy minister spraw zagranicznych RP Józef Beck podniósł niemiecką rękawice. Jak się potem okazało rękawica była za ciężka dla istniejącej zaledwie od dwóch dekad Polski.” – to tak jakby to było przyczyną wojny. To był tylko pretekst – każdy to wie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here