Rozbrojenie Europejczyków – przepis na totalitaryzm wolności?

0
593
Źródło obrazka: wRealu24

Czy choć raz przeżył ten, kto walczył samą miłością?

Kościuszko pod Racławicami

Od bardzo dawna, da się a w zasadzie nie da się nie dostrzec; tendencji rozbrojeniowej która włada Unią Europejską. Od wielu lat (od II WŚ) bowiem, obywatele na terytorium zachodniego starego świata są coraz bardziej niezdolni do samodzielnej obrony z użyciem jakiejkolwiek broni. Wielu z nas może powiedzieć, że przecież w XXI wieku gdzie ludzkość żyje we względnym pokoju, broń jest rzeczą zbędną. Jest przeżytkiem dawnych dziejów gdzie ludzie byli niedojrzali czy to do demokracji, czy też liberalnego świata. Niemniej jednak cała demokracja jaka istnieje oraz liberalizm istnieją tylko dlatego, że ktoś wywalczył ową bronią niepodległość jednostek mogących później rozpowszechniać te (co akurat jest bezdyskusyjne) piękne idee. Od wielu lat w Europie, media i wszelkie środki masowego przekazu, starają się kształtować pogląd mówiący, że państwo prawa to państwo, w którym ochronę nad obywatelami sprawują wyłącznie służby bezpieczeństwa, nie zaś sami obywatele. Oczywiście nie sposób się nie zgodzić, że służby bezpieczeństwa to całkowita podstawa podstaw funkcjonowania państwa. Jednak możliwość posiadania broni przez obywateli daje im nie tylko większe możliwości obronne ale również pozwala im na obronę własnego mienia. Pacyfiści itp ugrupowania podnoszą, że nagłe wprowadzenie masowej wolności posiadania broni spowoduje wzrost liczby zabójstw z użyciem broni palnej. Jednakże na tej zasadzie powinno się również zakazać noży, kijów, widelców czy nawet samochodów. Wiele razy bowiem, ruchy na rzecz ograniczania wolności posiadania broni popełniają pewne błędy myślowe polegające na przypisywaniu zbrodni rzeczom a nie ludziom. Broń wszak jest wyłącznie środkiem. Brak broni palnej (jak widać np po zamachach na zachodzie) nie zatrzymuje zamachów z użyciem samochodów czy też broni siecznej. Winni są zatem ludzie, zawsze ludzie i tylko ludzie. Broń palna może być natomiast doskonałym środkiem do odstraszania ludzi chcących wyrządzić komukolwiek szkody fizyczne lub materialne. Przeciwnicy posiadania broni apelują również że zmiana ustrojowa pozwalająca każdej niekaranej i zdrowej psychicznie osobie na posiadanie broni wywoła w państwach gdzie nigdy tego nie było; walki i starcia gangów lub ludzi z patologicznych powiązań. Jest to prawda ale tylko częściowa. Ludzie ci bowiem i tak mają dostęp do nielegalnej broni palnej lub po prostu używają noży itp. Natomiast zwykły człowiek nie będzie najprawdopodobniej miał szansy na przeżycie. Broń w rękach zwykłych, świadomych obywateli będzie przede wszystkim straszakiem na zło. Przeciwnicy oczywiście powiedzą że broń jest złem sama w sobie ale po 1. To ona dała im kraje w których mogą się wypowiadać. Po 2. Cała nauka i postęp tym tokiem myślenia też są złe gdyż usprawniają możliwości zabijania. I po 3. ponownie należy przypomnieć: źli mogą być wyłącznie ludzie.


Należy się zastanowić; dlaczego nasza cywilizacja jest stale na siłę rozbrajana? Otóż może chodzić o (co najprostsze) bezpieczeństwo i wyeliminowanie zagrożeń wynikających z posiadania broni. Ale również wg mnie, może chodzić o pozbawienie Europejczyków wolności do obrony i egzekwowania swoich praw w razie wprowadzenia “pokojowego totalitaryzmu”. (Już mamy syndromy wprowadzania totalitaryzmu w UE gdyż znaczną część decyzji wprowadza zaledwie kilka krajów jednocześnie nie tolerując sprzeciwu) Rozbrojenie społeczeństwa bowiem głównie powoduje spadek respektowania jego zdania przez rządy krajów. Nie czują one bowiem ani żadnej odpowiedzialności ani respektu przed swoim narodem. Dzięki temu oraz propagandzie która istnieje zarówno w mediach liberalnych jak i konserwatywnych; można ludzi pozbawić wolności w względnie pokojowy i niezauważalny sposób bez obawy przed jakimkolwiek buntem (ludzie już nie są w stanie obalać rządu nawet choćby przyzwolił na mordowanie obywateli w biały dzień) Również mało się mówi o początkach tego trendu na pozbawianie ludzi zdolności obronnych. 

Okładka Manifestu z Ventotene


Jest rok 1927-43. Leninowski komunista inter socjalistyczny przebywa za w odosobnieniu na wyspie Ventotene. Wtedy jeszcze nikt by nie przypuszczał że dokument który stworzy wraz z innymi na wyspie, stanie się jednym z podstawowych filarów przyszłej UE jaką znamy dzisiaj. Co ciekawe, jest do to antykapitalistyczny dokument rządzący po części kapitalistycznym światem. Już samo to stwarza nieodparte wrażenie jakiegoś dziwnego planu w który uwikłana jest UE. Manifest ten dokładnie tłumaczy jak przebiegać ma “wymazanie” granic w krajach narodowych. – „Pierwszym zadaniem, bez rozwiązania którego wszelki postęp będzie tylko złudzeniem, jest ostateczne zlikwidowanie granic dzielących Europę na suwerenne państwa” Jest w nim opisane np. powoływanie coraz to nowszych organów które mają zastępować zbiorczo odpowiedniki w krajach narodowych. Miałyby być to p nie tyle wspólne co unijne wojsko czy policja. I tu łączy się plan Spinellego wraz ze stałym rozbrajaniem ludności w Europie. Wojska Unii, policja a także propaganda mają tłumić wszelkie odczucia narodowościowe. A takim wypadku, brak broni z góry skazuje nas na totalitarną “łaskę” urzędników UE. Cały plan stworzenia z Unii jaką znamy dziś; socjalistycznej i federalnej Europy jest jednak problematyczny ze względu na (negowane) silne odczucia narodowościowe w krajach takich jak Węgry czy też Polska. Z ostatnich lat można wywnioskować, że część lewackich person z władz w zachodniej Unii Europejskiej; pragnie coraz silniej zacieśniać stosunki międzynarodowe w krajach członkowskich UE. Ma to wyglądać na zasadzie stworzenia małej ameryki w Europie. Na szczęście nie wszystkim krajom członkowskim podoba się oddawanie coraz większej ilości swojej wolności dla elit Brukselskich.


Z teoretycznego punktu widzenia brzmi to dobrze; kraje Europy łączą się pod wspólnym sztandarem, hymnem, wspólnymi wartościami itp… Niemniej jednak w praktyce wygląda to inaczej. Już widzimy podział na klasy

Flaga Uni Europejskiej

państw. Dobrym tego przykładem są szczyty UE gdzie najczęściej jest ⅕ państw członkowskich. Złączenie się narodów w jeden “europejski” spowoduje najpewniej wzmocnienie się podziałów narodowościowych. Wytworzy się nowy rodzaj, a w zasadzie nowa generacja dyskryminacji nacjonalistycznej. Zaczną powstawać dzielnice monokulturowe. Zaszłości historyczne i mentalność ludzka, nie będzie pozwalała również na pokojowe życie obok siebie zbyt dużej liczby narodowości w takim natężeniu do jakiego byłoby to doprowadzone poprzez stałe, mieszanie się mieszkańców Europy. Powstało by zapewne przekonanie o wyższości jednej narodowości nad drugą. Np. naród niemiecki mógłby uznawać polaków za ludzi drugiej kategorii jeśli osiedlali by się oni w strefach, gdzie znaczną większość wpływu mają rodzinne niemieckie firmy. Ale i na odwrót. Mogłoby też dojść do zbrodni nacjonalistycznych gdzie narody mogłyby czuć się zagrożone wypieraniem demograficznym (np naród w którym demografia znacznie przegrywa z narodem sąsiednim który zapewne w przeciągu kilkudziesięciu lat wyprze go ilością) 
Dość przerażającą rzeczą do której dąży UE jest całkowite zatarcie różnic międzyludzkich. Oczywistą rzeczą jest potrzeba tolerancji i zrozumienia dla pewnych grup społecznych np homoseksualistów. Niemniej jednak mało kto dostrzega tendencje do stworzenia z narodów Europejskich jednolitej “papki”. Homoseksualiści moim zdaniem nie zauważają jak stają się tanią kartą przetargową liberalnych elit europejskich. Oczywiście w każdej z grup są

fanatycy którzy swój sposób myślenia na siłę wkładają do głów wszelkich ludzi w swoim otoczeniu i to właśnie takie osoby są najczęściej używane jako młota który rozbija coraz to kolejne granice mentalności Europejczyków. Homoseksualizm oraz wszelkie inne preferencje seksualne były, są i będą na świecie. Niemniej stają się dość niebezpieczne z biologicznego punktu widzenia jeśli ilość osób będących homoseksualnymi staje się drastycznie wysoki. Ten właśnie bieg wydarzeń możemy zaobserwować w dzisiejszej europie. Homoseksualizm (wbrew przekonaniom nawet wielu gejów czy lesbijek) jest coraz mocniej propagowany jako coś “modnego”. Pomijając już sam homoseksualizm który nie jest wg mnie czymś co samo w sobie powoduje degradację społeczeństwa… Jednym z największych problemów jednak związanym ze zniewoleniem społeczeństwa w drodze “dobra” i “pokoju” jest propagowanie coraz dziwniejszych orientacji seksualnych. I o ile same w sobie przypadki gdzie ktoś ma jakieś dziwne preferencje i robi ze swoim ciałem co chce – nie są groźne. O tyle przypadki, gdzie jest to nagłaśniane i pokazuje, że można z tego pomocą osiągnąć coś więcej niż dobre czucie się we własnym ciele są złe.


Wracając jednak z pobocznych tendencji europy do tematu zbrojenia się zwykłych obywateli. W roku 2015, zaczęto pracować nad projektem nowelizacji na temat broni palnej. Elity europejskie uznały, że dobrym pomysłem będzie wprowadzenie międzynarodowego spisu osób z pozwoleniem lub odmową pozwolenia na broń. Jest to o tyle kontrowersyjne, że osoby które po pierwsze – mają broń nielegalnie (a nie łudźmy się; źli ZAWSZE ją zdobędą w jakiś sposób) i po drugie – będą chciały włamać się do czyjegoś domu, będą mogły dowiedzieć się w jakim domu ktoś ma lub ktoś nie ma broni. Dzięki czemu uzbrojeni bandyci bez problemu będą mogli okradać bezbronnych ludzi. Kolejną rzeczą która zmniejsza możliwości obronne zwykłych ludzi w UE będzie konieczność wykazania wystarczająco silnych powodów dla których musimy broń posiadać (o ile ubiegamy się o pozwolenie) a jak pokazuje praktyka w krajach europejskich, ochrona rodziny przed ewentualnymi niebezpieczeństwami, czy choćby nawet grożący stan wojenny nie będą najczęściej wystarczającymi powodami. Brak posiadania broni przez obywateli może też przywodzić na myśl pewne zdarzenia historyczne które odbywały się zaraz po wdrożeniu takich właśnie przepisów zakazujących jej posiadania. Były to bowiem ludobójstwa. Najczęściej na tle nacjonalistyczno-politycznym. Obywateli bardzo łatwo pozbawić broni poprzez przepisy, a następnie jeszcze łatwiej wprowadzić niezauważalnie dyktat siły państwowej. W końcu obywatele bez broni nie mają szans na jakąkolwiek zmianę w razie wprowadzenia reżimów totalitarnych.


Rozbrojenie nas Europejczyków pokazuje też sytuacja na świecie dookoła nas. I wygląda na to, że to nie my idziemy do przodu ku pokojowemu życiu bez broni i agresji a cofamy się wstecz i najprawdopodobniej zostaniemy najbardziej nieudolnym obronnie kontynentem na ziemi. Jeśli zawiedzie armia regularna… Jeszcze nigdy narody europy nie były tak rozbrojone i bezbronne jak owce idące na rzeź. Faktem jest bowiem, że mikroskopijna ilość broni wśród obywateli nie pozwoli na założenie czegoś w postaci ruchu oporu. Owszem, można posiłkować się dostawami broni zza granicy, niemniej jednak bez własnego potencjału broni palnej jesteśmy skazani na wymordowanie bez możliwości jakiegokolwiek oporu. Dobrze pokazuje to sytuacja rozbieżności technologicznych w postaci np amerykanów i Indian. Początkowa przepaść technologiczna Indian spowodowała, że nie byli wstanie dać odporu najeźdźcom (a również tu się nie oszukujmy; na świecie zawsze będzie kraj który będzie mógł być potencjalnym najeźdźcom i taki który będzie najprawdopodobniej jego ofiarą) A teraz wyobraźmy sobie tych Indian dodatkowo pozbawionych nawet łuków i wszelkiej szczątkowej broni jaką posiadali. Zostali by jeszcze szybciej wymordowani i osadzeni w rezerwatach jak miało to miejsce. Brak broni wśród obywateli jak teraz w europie, będzie zawsze powodowało te ryzyko, że jeśli armia regularna upadnie to pozostajemy w 100% bezbronności. Namiastkę tego co pozbawione broni społeczeństwo może poczuć są zamachy jak np zamach w teatrze w Bataclan w Paryżu czy też w redakcji Charlie Hebdo gdzie kilku napastników używając automatycznej broni (nielegalnej) wymordowało prawie setkę osób, tylko z powodów chorej ideologii i braku jakichkolwiek zdolności obronnych tychże wymordowanych ludzi.


Jak widać, jesteśmy skazani na pozbawienie wszelkich zdolności obronnych osobistych a co za tym idzie, będzie można nas bez problemu pozbawić wszelkich praw (jeśli trafi się rząd ludzi psychopatycznych), mordować nas bez problemu (co widać po zamachach w europie) oraz będzie można wprowadzać jakiekolwiek zmiany nawet jeśli obywatele będą przeciwni. A dlaczego? Ponieważ brak broni u obywateli powoduje brak respektowania obywatelskiej siły przez wszelkie rządy.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Manifest_z_Ventotene
http://trybun.org.pl/2016/12/16/rozbrojenie-europejczykow-to-realizacja-komunistycznego-manifestu-altiero-spinellego-z-ventotene/
http://trybun.org.pl/2017/01/26/ue-zaostrza-przepisy-w-sprawie-broni-palnej/
http://namzalezy.pl/unia-europejska-zaostrza-przepisy-dotyczace-dostepu-do-broni-palnej/

========================================================

Niniejszy materiał stanowi twórczość czytelnika. Redakcja w imię pluralizmu i obiektywizmu publikuje treści czytelników niezależnie od tego czy się z nimi zgadza czy nie, a ocenę pozostawia czytającym.

========================================================

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here